Reportaże

poleć serwis drukuj
Beata Szydło Beata Szydło -...
Beata Szydło – Jest w nas bardzo...
Beata Szydło Na spotkania z...
Beata Szydło Szydłobus to ten...

„W partnerstwie polsko-amerykańskim najważniejsze jest bezpieczeństwo”

09-27-2015

O uchodźcach, polskiej gospodarce, wizach i miejscach w parlamencie dla amerykańskiej Polonii „Biały Orzeł” rozmawia z posłanką Beatą Szydło, kandydatką Prawa i Sprawiedliwości na premiera.

„Biały Orzeł”: Tematem numer 1 w ostatnich tygodniach jest problem imigrantów i uchodźców. Premier Węgier Wiktor Orban jest bardzo krytykowany za zamknięcie granic, choć inne państwa też to robią. Jaki jest Pani pogląd w tej sprawie?

Beata Szydło: Ci, którzy próbują w tej chwili mówić, że nie powinniśmy się obawiać, że trzeba przyjmować każdą ilość uchodźców, że to nas wzbogaci kulturowo, są po prostu naiwni politycznie. Dzisiaj jest to ogromne wyzwanie. Polska nie jest do tego przygotowana, podobnie jak nie jest przygotowana Unia Europejska. My postawiliśmy nasze stanowisko jasno – nie możemy ulegać ani poprawności politycznej, ani szantażom narzucania jakichkolwiek kwot. Chcemy pomagać poprzez finansowanie pomocy humanitarnej tam na miejscu dla tych ludzi. Natomiast nie możemy w tej chwili narażać bezpieczeństwa obywateli na to, żeby dla jakiejś poprawności politycznej i naiwnych ocen sytuacji ulegać takim złudzeniom. Wiktor Orban postawił jasno sprawę, ma rację i wydaje mi się, że dzisiaj jest potrzebna taka solidarność europejska, również krajów naszego regionu, ale i całej Unii, patrzenia rozsądnie i racjonalnie na ten problem. W tej chwili jest to patrzenie bardziej emocjonalne i naiwne, a jeśli politycy będą w ten sposób do sprawy podchodzili, to wpędzą nas w poważne kłopoty.

O uchodźcach będzie się mówiło zapewne jeszcze długo. A jakie inne problemy Polaków uważa Pani dzisiaj za najważniejsze?

Dzisiaj najważniejszą kwestią jest sprawa bezrobocia i pracy. Zaczynamy już wchodzić w ten etap, kiedy mówimy nie tylko o tym, że potrzebne są miejsca pracy, ale musimy też zacząć mówić o jakości pracy – o wysokości wynagrodzeń. Jeśli Polacy nie będą więcej zarabiać, to będą po prostu wyjeżdżali. Druga równie ważna sprawa to rodzina – prawo rodziców do decydowania, kiedy posyłają dzieci do szkoły, jak i to, żeby nie bali się, że dzieci są im zabierane z powodu niskich dochodów. Naszą receptą na te problemy jest program 500+. 500 zł na dziecko to będzie miesięczny zastrzyk finansowy dla rodziców, który pozwoli myśleć im o normalnym funkcjonowaniu rodziny i kształceniu dzieci.

Niektórzy ekonomiści, jak np. prof. Grzegorz Kołodko, krytykują ten pomysł, mówiąc, że dzieci powinno wychowywać się na swój koszt, a nie na koszt państwa.

Dzieci to jest największa inwestycja, a nie koszt. Musimy pamiętać o tym, że rodzice wychowują dzieci, ale później te dzieci idą w świat. Dla nas wszystkich jest to zatem ten przyszły kapitał. Oczywiście nie ma nigdy programów idealnych i ja rozumiem, że prof. Kołodko będzie je krytykował i mówił, że one nie są najistotniejsze. Dla mnie jednak są one priorytetowe i uważam, że to jest inwestycja w przyszłość, nie tylko rodzin, ale i naszej ojczyzny. Przypomnijmy też jeszcze o jednej kwestii – jeśli te pieniądze trafią do rodzin, to przecież ci ludzie nie będą ich odkładali na kontach w Szwajcarii czy wyprowadzali do rajów podatkowych, tylko te środki będą wydawane w Polsce, pobudzą naszą gospodarkę. One będą dawały szansę na to, że będziemy mogli wszyscy z tego korzystać – będzie pobudzony rozwój, firmy będę więcej produkować, bo będzie zapotrzebowanie na produkty, więc będzie to koło zamachowe polskiej gospodarki. Równie dobrze można by powiedzieć, że wspieranie budownictwa czy przeznaczanie środków na budownictwo też nie jest potrzebne z jakichś powodów. Jest to błędne myślenie. Dla nas najważniejsze jest to, żeby pobudzić rozwój gospodarczy, ale żeby w jego centrum był obywatel, człowiek. Różne rozważania ekonomistów czy polityków, którzy próbują umiejscawiać ten rozwój w oderwaniu od ludzi, jest zupełnie niesprawdzonym pomysłem. Przez ostatnie 8 lat właśnie tak myślano i niestety to się nie sprawdziło.

Pomysł 500 zł na dziecko często jest krytykowany również ze względu na kwoty, jakie ma pochłonąć z budżetu...

My liczymy, że ten projekt będzie kosztował około 22 mld zł rocznie. To jest oczywiście w tej chwili szacunek. Będą progi dochodowe – w rodzinach o niższych dochodach, do 800 zł, to będzie od pierwszego dziecka, a w rodzinach o dochodach powyżej 800 zł od dziecka drugiego i na każde kolejne. Jeżeli zaś w rodzinie jest dziecko niepełnosprawne, to wtedy ten próg będzie wynosił 1200 zł, bo do wychowywania dzieci niepełnosprawnych potrzebne jest więcej pieniędzy. Ale pokazujemy też źródła, z których będziemy ten projekt realizować. Przede wszystkim trzeba powiedzieć, że dzisiaj w Polsce bardzo dużo pieniędzy publicznych jest marnowanych. Z drugiej strony mamy ogromny problem dochodów z podatku VAT, które są wyprowadzane poza budżet, a powinny do niego wpływać. Tysiące uczciwych, małych i średnich przedsiębiorców płaci VAT i są nękani kontrolami, a obok nich w gospodarce dalej funkcjonują podmioty oszukujące na VAT. Wskazujemy więc uszczelnienie systemu podatkowego i zmiany w ustawie o podatku VAT, przede wszystkim chodzi tu o VAT odwrócony, jako jedno z tych możliwych rozwiązań, które dadzą większe dochody. Mówimy też o wprowadzeniu podatku bankowego, o podatku od hipermarketów, ale mówiąc o finansach publicznych i o budżecie, trzeba sobie jasno określić priorytety. Dla nas priorytetem jest ten program rodzinny, więc będziemy szukali takich oszczędności i źródeł finansowania, żeby ten program był realizowany.

Po ostatniej konwencji programowej Prawa i Sprawiedliwości pojawiły się pogłoski, że wycofujecie się z reformy emerytalnej.

Absolutnie nie. My jesteśmy zdeterminowani, a obniżenie wieku emerytalnego jest jednym z naszych priorytetów. Mamy przygotowany projekt ustawy. Ja nie prezentowałam go na ostatniej konwencji, ponieważ prezydent Andrzej Duda złożył swój projekt do Sejmu. Jeżeli więc jego projekt trafił do Sejmu, to mam nadzieję, że będzie procedowany. My swój projekt mamy i przypomnę, że zakłada on powrót do poprzedniego wieku emerytalnego – 60 lat dla kobiet i 65 dla mężczyzn.

Gdy powiedziała Pani, że jednym ze źródeł finansowania programu Rodzina 500+ mają być większe wpływy z podatku VAT, które dzisiaj wyciekają poprzez wyłudzenia, od razu pojawiły się głosy, że kontrola skarbowa będzie musiała być dla przedsiębiorców jeszcze bardziej uciążliwa.

Ja przypomnę, że obecny rząd Platformy i PSL-u wydał takie rozporządzenie, że każda kontrola ma zakończyć się „sukcesem”, to znaczy nałożeniem kary, ponieważ są problemy z budżetem. Tyle tylko, że te kontrole wymierzane są głównie w tych małych przedsiębiorców i w tych ludzi, którzy uczciwie płacą podatki. A problem jest głębszy dlatego, że my mamy już w tej chwili potężny – można powiedzieć – uruchomiony przemysł wyprowadzania tych pieniędzy z budżetu, omijania prawa. Duże firmy, duże kancelarie prawne wyspecjalizowały się w szukaniu różnego rodzaju obejść i to trzeba po prostu zmienić, poprzez zmianę przepisów, które dzisiaj taką możliwość dają. Bo przecież te wyprowadzenia i te wyłudzenia VAT-u odbywają się lege artis, na podstawie przepisów, które aktualnie obowiązują. Wszyscy o tym wiedzą, a ministerstwo pracuje nad różnymi rozwiązaniami, tylko nie wprowadza tego w życie. Można się zastanawiać dlaczego.

Gdy PiS rządził przez 2 lata, to też zbyt wiele się w tej materii nie zmieniło...

Przypomnę, że za rządów premiera Jarosława Kaczyńskiego został opracowany kompleksowy system zmiany kontroli i modernizacji organizacji kontrolnych. Ale on został zaprzepaszczony, nie wprowadzono go w życie. Głównie polegało to na tym, że wprowadzano nowoczesne programy informatyczne, ale niestety Platforma zrezygnowała potem z realizacji tego programu. Na pewno uszczelnienie systemu musi polegać z jednej strony na zmianie prawa, a z drugiej strony na tym, żeby skutecznie ukrócać ten proceder. Ale nie może być to wymierzone w tych, którzy podatki płacą uczciwie, tylko w tych, którzy tego unikają.

Ostatnio Platforma Obywatelska chwali się tym, że wydłużyła funkcjonowanie specjalnych stref ekonomicznych do 2026 roku. Jaki jest pomysł PiS-u na te strefy? Planujecie jakieś zmiany?

Ja uważam, że strefy ekonomiczne to jest dobry pomysł i on się w wielu miejscach sprawdza, tyle tylko, że sama strefa nie rozwiąże problemów bezrobocia i zatrudnienia w danym regionie. Bardzo często jest tak, że strefa funkcjonuje, te firmy w strefie jeszcze w miarę funkcjonują, ale potem nie daje to takiego przełożenia na rozwój całego regionu. Mam takie wrażenie, że w wielu miejscach strefy zaczynają żyć same dla siebie, a muszą przecież emanować na całą okolicę i na cały region. Dobrze by też było, żeby w strefach powstawały firmy, które mają pewien okres z handicapem na starcie, ale później są już na tyle stabilne, że mogą się rozwijać i wychodzić ze strefy. Dlatego właśnie między innymi przygotowaliśmy Narodowy Program Zatrudnienia, który ma w dużym stopniu zastąpić funkcjonowanie takich stref w tych regionach, które są dotknięte dużym bezrobociem, gdzie przy współdziałaniu lokalnych samorządów i przedsiębiorców można by było budować taki pomysł na rozwój danego regionu. Ale najważniejsze jest dzisiaj stworzenie dla lokalnych przedsiębiorców takich warunków, które pozwolą im działać i się rozwijać.

Na przykład?

Między innymi 15-procentowy podatek CIT dla mikroprzedsiębiorców, którzy zwłaszcza w tych małych miejscowościach są jedynymi pracodawcami. Trzeba im stworzyć takie warunki, żeby mogli stawać się coraz większymi firmami.

Politycy Platformy Obywatelskiej chwalą się również autostradami i po raz kolejny obiecują Polakom drogi, chociaż wielu obiecywanych wcześniej odcinków nie udało się nawet rozpocząć. Niektóre, jak np. S19 w Polsce Wschodniej, zostały nawet wykreślone.

Na pewno w Polsce infrastruktura nie może mieć zabarwień politycznych, a niestety tak się to w tej chwili stało. Platforma realizowała głównie te inwestycje infrastrukturalne, które były wygodne dla jej polityków i jej interesów politycznych. I efekt jest taki, że my dzisiaj w 2015 roku kończymy jeszcze odcinki, które miały być gotowe na Euro2012. Poza tym realizowane są inwestycje, które nie są realizowane według jakiegoś określonego planu czy harmonogramu. O tym właśnie mówiła Grażyna Gęsicka – musimy mieć plan i wszystko trzeba realizować z głową od początku do końca, a nie na zasadzie wyrywkowych odcinków infrastruktury. Kolejna rzecz – likwidacja np. powiązań kolejowych do wielu miejscowości, bez budowania infrastruktury drogowej, powodowała takie cywilizacyjne odcięcie tych regionów. Ale tak jak wspomniałam, polityka rozwoju Platformy polegała na politycznym rozwoju. Dla mnie nie ulega wątpliwości, że Polska musi mieć dzisiaj odpowiednią sieć połączeń skonstruowaną w ten sposób, że zarówno ze wschodu na zachód, jak i z północy na południe jest szybki, wygodny i bardzo nowoczesny transport, bo to jest krwioobieg gospodarczy państwa i szansa na to, by inwestorzy realizowali tutaj swoje przedsięwzięcia. Musimy myśleć o połączeniach, które dadzą nam szansę współpracy z naszymi sąsiadami. Budowanie polskich przewag w regionie, nie tylko politycznych, ale przede wszystkim gospodarczych jest naszą szansą.

Ostatnio tygodnik „w Sieci” podał możliwy skład rządu Prawa i Sprawiedliwości z Panią na czele. Czy potwierdza pani te informacje?

Przede wszystkim w mediach nie ogłasza się rządu. Ja też przeczytałam ten artykuł z dużym zainteresowaniem, natomiast my dzisiaj prowadzimy przede wszystkim kampanię wyborczą i na ogłaszanie nazwisk przyjdzie czas po wyborach. W tej chwili musimy walczyć o głosy, bo nic jeszcze nie jest przesądzone. Gdybyśmy dzisiaj koncentrowali się tylko i wyłącznie na obsadzaniu stanowisk, to niechybnie ponieślibyśmy porażkę w wyborach parlamentarnych. Wszystkie nominacje, jeżeli Polacy nam zaufają, będą po wyborach.

W pierwszej połowie roku miała pani długi, męczący objazd po Polsce z Andrzejem Dudą, a teraz kolejne podróże. Jak pani to fizycznie wytrzymuje?

Na pewno nie jest to łatwe, ale przed nami ogromna szansa, bo my tę kampanię prowadzimy od końcówki 2014 roku, kiedy 11 listopada pan premier Jarosław Kaczyński ogłosił, że to Andrzej Duda będzie kandydatem. To wtedy tak naprawdę zaczęła się kampania i ten cały zespół, który pozostał prawie niezmieniony i pracuje bardzo ciężko już prawie kilkanaście miesięcy. Damy radę. Jest duża szansa. Dla nas zwycięstwo Andrzeja Dudy było takim nowym otwarciem na kampanię i nawet jeśli czuliśmy zmęczenie, to 25 maja był dla nas dniem, w którym poczuliśmy, że można. Teraz jest w nas bardzo dużo wiary, a to zmęczenie rekompensują nam spotkania z ludźmi. Jesteśmy bardzo dobrze wszędzie przyjmowani i jest ogromna nadzieja i oczekiwanie wśród ludzi. Oni mówią nam: „Trzymamy za was kciuki”, „Wspieramy was”, „Chcemy, żebyście zwyciężyli” – to zawsze dodaje sił. Ale sami musimy bardzo mocno tę pracę jeszcze wykonać.

A czy nie żałujecie w PiS-ie tego sformułowania o Polsce w ruinie? Platforma Obywatelska szybko odbiła piłeczkę autostrady i stadiony.

Ale to jest przykład na to, w jaki sposób można przez media narzucić pewną retorykę, zupełnie nieprawdziwą. To jest hasło Platformy Obywatelskiej. Nikt z polityków Prawa i Sprawiedliwości nie powiedział o tym w takim kontekście, w jakim oni to nam sugerują. Ja nigdy nie użyłam takiego sformułowania, ani prezes Kaczyński, czy prezydent Duda. Andrzej Duda na jednej ze swoich konwencji powiedział piękne zdanie, pod którym ja też się podpisuję, że nasi ojcowie i dziadowie podnieśli Polskę z ruin i zgliszcz i nas również stać na to, by dać Polsce w tej chwili ten rozwój. Platforma próbowała to propagandowo wykorzystać, ale jest to oczywiście nieprawda i bzdura. Chociaż jak jeżdżę w tej chwili po różnych miejscach po Polsce i jak widzę ludzi, którzy nie mają pracy, którzy nie mają żadnej szansy, nie mają perspektyw, są zrozpaczeni i nikt się nimi nie interesuje, to się tak zastanawiam nad tym, że jednak ten świat i ta Polska Platformy Obywatelskiej zawężona tylko i wyłącznie do ich politycznych interesów, nie dostrzega prawdziwych problemów Polaków. Dlatego Polska potrzebuje dzisiaj rządu, który naprawdę pochyli się nad zwykłymi, codziennymi problemami obywateli.

W wyborach prezydenckich Andrzej Duda bardzo wyraźnie pokonał Bronisława Komorowskiego w Stanach Zjednoczonych. Zapewne w październikowych wyborach podobny wynik osiągnie tu Prawo i Sprawiedliwość. Amerykańska Polonia od lat zabiega o zniesienie wiz, w czym została przez obecne polskie władze pozostawiona sama sobie. Czy Pani rząd, jeśli wygracie wybory, postawi ten problem wśród priorytetów?

To jest temat, który ciągle wraca i jest niezrozumiałe, dlaczego nie został rozwiązany. Nie chciałabym jednak, by po raz kolejny był wyborczo stawiany, a później nierealizowany. Na pewno jest ważne, żeby Polacy mieli takie same prawa jak inni obywatele Unii Europejskiej. Jesteśmy jej członkiem i w związku z tym trzeba się bardzo głośno upominać o prawa Polaków. Amerykanie pięknie mówią o Polakach i zawsze podkreślają, że Polska jest dla nich ważna, więc myślę, że jednak uda się ten temat bardzo racjonalnie rozwiązać. Sprawa wiz na pewno jest ważna, ale dla mnie równie ważne jest wspieranie polskich firm, które chcą wchodzić na rynek amerykański. Na forum ekonomicznym w Krynicy spotkałam się z przedstawicielami Amerykańskiej Izby Gospodarczej, więc myślę, że jest bardzo wiele obszarów do współpracy. A to, co jest najważniejsze dla nas w tym partnerstwie polsko-amerykańskim, to przede wszystkim mówienie o bezpieczeństwie. My chcielibyśmy, żeby NATO rozumiało, że Polska, jako ten ostatni kraj Unii Europejskiej graniczący z Ukrainą, musi mieć poczucie bezpieczeństwa. Amerykanie są niekwestionowanym liderem, jeśli chodzi o te sprawy i o tym też trzeba rozmawiać. Myślę, że wiele z tych tematów uda się podjąć i tu jest też ogromna rola pana prezydenta Andrzeja Dudy.

Wśród amerykańskiej Polonii często słychać też głosy, że w parlamencie reprezentowana jest mniejszość niemiecka, ale 20-milionowa Polonia, w tym 10-milionowa w USA, nie jest w ogóle reprezentowana. Czy byłaby pani skłonna po wygranych wyborach podjąć temat oddania kilku miejsc w Sejmie czy w Senacie dla reprezentantów Polonii?

Myślę, że to jest ciekawy pomysł. Ja się bardzo cieszę, że w tym roku z naszych list kandyduje córka pana generała Andersa, bo to jest ukłon w stronę tych środowisk polonijnych. Oczywiście jest to pomysł do rozważenia, ale to musi się odbywać przy współudziale tych środowisk, żeby to było jasne i wspólne stanowisko.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał Arkadiusz Rogowski

wróć

Fotorelacje

Wizyta prezydenta RP Andrzeja Dudy w Waszyngtonie

Spotkanie Prezydentów Polski i USA w cztery oczy, rozmowy plenarne delegacji obu krajów, wspólne oświadczenie prezydentów – to były główne punkty wizyty Andrzeja Dudy w Białym Domu, która miała miejsce w środę, 24 czerwca. Prezydent Polski spotkał się także z przedstawicielami amerykańskich przedsiębiorców prowadzącymi interesy w Polsce, oddał hołd gen. Kościuszce i uczestniczył w krótkiej ceremonii w ambasadzie RP w Waszyngtonie. Fot. prezydent.pl; Radio Rampa, facebook.com/KlubGPFiladelfia

zobacz inne galerie

Galerie Video

Jasełka w Webster

Liturgiczny okres Bożego Narodzenia wieńczy Niedziela Chrztu Pańskiego. Uroczystość ta w bieżącym roku przypadła w niedzielę 10 stycznia. Uczniowie i nauczyciele Polskiej Szkoły Sobotniej przy parafii św. Józefa w Webster wybrali ten właśnie dzień na zaprezentowanie tradycyjnych polskich jasełek.

zobacz inne filmy

Kalendarium

Lipiec
Pon Wto Śro Czw Pią Sob Nie
    01 02 03 04 05
06 07 08 09 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31    
Zobacz kalendarz

Realizacja: IdeoPowered by: CMS Edito

Wszelkie prawa zastrzeżone dla BiałyOrzeł24.com