Raporty specjalne

poleć serwis drukuj
Biegi „Tropem...

Żołnierze Wyklęci, wbrew komunistycznym oprawcom, odżyli w pamięci Polaków

03-11-2018

Kilkadziesiąt tysięcy Polaków wzięło udział w marcowych biegach ku pamięci Żołnierzy Wyklętych. Imprezy odbyły się aż w 333 miastach w Polsce i 8 za granicą, w tym w Nowym Jorku i Chicago. Te liczby pokazują, że historia Niezłomnych, którzy w 1945 roku nie złożyli broni w walce o prawdziwie wolną Polskę, z roku na rok staje się coraz bardziej znana i podziwiana przez wszystkie pokolenia Polaków.

Zajęcie przez Armię Czerwoną terenów Rzeczypospolitej i rozwiązanie w 1945 roku Armii Krajowej dla wielu żołnierzy nie oznaczało końca walki o ojczyznę. – Wojna się nie skończyła. (...) Nigdy nie zgodzimy się na inne życie, jak tylko w całkowicie suwerennym, niepodległym i sprawiedliwie urządzonym Państwie Polskim. (...) Daję Wam ostatni rozkaz. Dalszą swą pracę i działalność prowadźcie w duchu odzyskania pełnej niepodległości państwa – pisał ostatni dowódca Armii Krajowej gen. Leopold Okulicki w pożegnalnym rozkazie dla oficerów i żołnierzy AK w styczniu 1945 roku.

Żyli prawem wilka

W 1945 roku zbrojny opór przeciw narzuconej przemocą władzy był tak silny, że na wielu terenach przybrał skalę antykomunistycznego powstania. Łączące wysiłki cywilne i wojskowe organizacje, w tym najsłynniejsza „Wolność i Niezawisłość”, miały podejmować niezbędną samoobronę i podtrzymywać morale w narodzie. Celem Podziemia było zapewnienie realizacji ustaleń jałtańskich dotyczących Polski, w tym tych w sprawie przeprowadzenia demokratycznych, wolnych wyborów.

Szacuje się, że w podziemiu działało około 200 tysięcy osób. Tylko część z nich walczyła w oddziałach partyzanckich, a pozostali zapewniali im wyposażenie, wywiad, schronienie i łączność. Żołnierze Wyklęci ginęli nie tylko w boju, ale także w więzieniach, na mocy wyroków stalinowskich władz. Wyroki wydawano bez poszanowania prawa do sprawiedliwego, bezstronnego procesu i możliwości obrony. Zatrzymywani żołnierze skazywani byli pod fałszywymi zarzutami: kolaboracji z niemieckim okupantem. Władza walczyła z antykomunistycznym podziemiem nie tylko za pomocą wojska i milicji, ale również propagandy.

Większość akcji oddziałów podziemia było wymierzonych w oddziały zbrojne UB, KBW czy MO. Aktywnie działali też na kresach wschodnich, szczególnie na ziemi grodzieńskiej, nowogródzkiej i wileńskiej.

W lutym 1947 roku wielu żołnierzy wyszło z ukrycia. Mniej liczni walczyli dalej, aż do początku lat 50. Ostatni Niezłomny – Józef Franczak „Laluś” – został zastrzelony w obławie jesienią 1963 roku. Wielu z byłych żołnierzy wyszło z więzień lub sowieckich łagrów dopiero w latach sześćdziesiątych, inni ukrywali się pod fałszywi nazwiskami aż do końca Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej.

Historia miała o nich zapomnieć

Komunistyczne władze dążyły do całkowitego wyparcia antykomunistycznego podziemia ze zbiorowej pamięci. To się jednak nie udało. O ile w latach PRL-u o Niezłomnych mówiło się tylko szeptem, o tyle pamięć o nich odżyła w latach 90. To właśnie wtedy narodziło się pojęcie „Żołnierzy Wyklętych”, a historycy rozpoczęli poważne badania. Od 2011 roku w rocznicę śmierci siedmiu członków ostatniego Zarządu Głównego Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”, straconych w mokotowskim więzieniu 1 marca 1951 roku, obchodzony jest Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”.

Żołnierze Niezłomni nie zgadzali się na Polskę, która nie będzie wolna prawdziwie – mówił Andrzej Duda podczas tegorocznych uroczystości wręczenia odznaczeń państwowych osobom zasłużonym dla niepodległości RP oraz w pielęgnowaniu pamięci o Żołnierzach Niezłomnych. – Stanęli z podniesioną głową, odważnie przeciwko zdradzieckiemu porozumieniu z Jałty, które Polskę rzuciło na wschód i oddało w sowiecką zależność. (...) Na taką Polskę się nie zgadzali – dodał.

Historycy podkreślają, że powojenna konspiracja niepodległościowa była – aż do powstania Solidarności – najliczniejszą formą zorganizowanego oporu społeczeństwa polskiego wobec narzuconej władzy. Żołnierze Wyklęci dzięki swojej działalności przyczynili się do opóźnienia kolejnych etapów utrwalania systemu komunistycznego, pozostając dla wielu środowisk wzorem postawy obywatelskiej.

Dziś tysiące młodych ludzi biorą udział w organizowanych od 2013 roku biegach „Tropem Wilczym”, noszą patriotyczne koszulki z podobiznami „Danuty „Inki” Siedzikówny czy Zygmunta „Łupaszki” Siendzielarza, śpiewają piosenki Dariusza Malejonka, ale co najważniejsze – zgłębiają wiedzę historyczną o tamtych czasach.

opr. bo

wróć

Fotorelacje

53. Polsko-Amerykański Festiwal w Amerykańskiej Częstochowie

Po raz 53. w Amerykańskiej Częstochowie odbył się Polsko-Amerykański Festiwal. Festiwal tradycyjnie trwał przez pięć dni, a zabawa rozłożona była na dwa pierwsze weekendy września. W tym roku przypadło to na dni 1, 2, 3 września (Labor Day Weekend) oraz na kolejny weekend – 8 i 9 września. Tegoroczny festiwal zgromadził na terenie Sanktuarium ponad 22,000 ludzi. Fot. czestochowa.us

zobacz inne galerie

Galerie Video

Jasełka w Webster

Liturgiczny okres Bożego Narodzenia wieńczy Niedziela Chrztu Pańskiego. Uroczystość ta w bieżącym roku przypadła w niedzielę 10 stycznia. Uczniowie i nauczyciele Polskiej Szkoły Sobotniej przy parafii św. Józefa w Webster wybrali ten właśnie dzień na zaprezentowanie tradycyjnych polskich jasełek.

zobacz inne filmy

Realizacja: IdeoPowered by: CMS Edito

Wszelkie prawa zastrzeżone dla BiałyOrzeł24.com