Raporty specjalne

poleć serwis drukuj
Na początku...

Kto, jeśli nie Donald Trump?

10-07-2020

Prezydent, jako głowa państwa, odgrywa kluczową rolę jako ustrojowy gwarant bezpieczeństwa i stabilności kraju. Ostatnio, gdy media obiegła informacja o zakażeniu prezydenta USA Donalda Trumpa koronawirusem, oczy nie tylko całej Ameryki, ale i świata, zwróciły się na Biały Dom, by śledzić walkę o zdrowie jego głównego mieszkańca. Obecnie – w chwili oddania gazety do druku – prezydent Trump opuścił już Centrum Medyczne Waltera Reeda w Maryland, w którym przebywał kilka dni i wydaje się, że jest na dobrej drodze do powrotu do zdrowia. Jednak w tak niepewnej rzeczywistości, w jakiej przyszło nam funkcjonować, warto zastanowić się, co by było, gdyby osoba pełniąca funkcję prezydenta Stanów Zjednoczonych przejściowo lub permanentnie nie byłaby w stanie sprawować władzy?

Co w przypadku, gdyby prezydent był niezdolny do dalszego sprawowania władzy? Odpowiedź na to pytanie określa linia sukcesji prezydenckiej, czyli zasady kolejności obejmowania urzędu prezydenta Stanów Zjednoczonych w chwili, gdy urzędujący prezydent traci zdolność do sprawowania swojej funkcji na skutek śmierci, rezygnacji, impeachmentu lub choroby. Obecnie procedury przejęcia władzy reguluje artykuł II Konstytucji USA, XXV Poprawka do Konstytucji oraz Ustawa o Sukcesji Prezydenckiej z 1947 r., która została znowelizowana w 2006 r. Co z nich wynika?

Kolejność sukcesji

Na mocy obecnie obowiązujących regulacji w przypadku śmierci, rezygnacji, impeachmentu lub choroby pierwszy w kolejności do objęcia władzy jest wiceprezydent – w tym przypadku Mike Pence. Następnymi są: spiker Izby Reprezentantów (obecnie Nancy Pelosi), przewodniczący pro tempore Senatu (aktualnie Chuck Grassley) i członkowie administracji w kolejności tworzenia poszczególnych departamentów, począwszy od sekretarza stanu aż do sekretarza bezpieczeństwa krajowego. W sumie po prezydencie władzę może przejmować kolejno 17 osób, o ile spełniają one kryteria konieczne do objęcia urzędu prezydenta (m.in. wiek – minimum 35 lat, obywatelstwo amerykańskie uzyskane z chwilą narodzin i co najmniej 14-letni status stałego miejsca zamieszkania w USA).

25. poprawka przyznaje prezydentowi również prawo do decydowania o chwili, w której jego obowiązki zostaną przejęte przez wiceprezydenta. Jest on wówczas obowiązany do przesłania oświadczenia o niezdolności do wykonywania uprawnień i obowiązków w formie pisemnej do przewodniczących obydwu izb Kongresu. W przypadku, gdy prezydent nie mógłby ze względu na stan zdrowia podpisać takiego oświadczenia osobiście, obowiązek poinformowania przewodniczących obu izb spada na wiceprezydenta. Poprawka przewiduje również przypadek, gdy o niemożności sprawowania władzy przez prezydenta decydują jego najbliżsi współpracownicy – wiceprezydent oraz większość szefów departamentów rządowych. Jeśli prezydent podważałby jednak zasadność decyzji wiceprezydenta i gabinetu, wówczas Kongres jest uprawniony do zdecydowania o przyszłości głowy państwa. Ewentualne głosowanie potwierdzające niemożność sprawowania przez niego urzędu wymaga większości dwóch trzecich głosów członków obydwu izb. Jak do tej pory taka sytuacja nigdy nie miała miejsca. Natomiast zdarzały się w historii Ameryki przypadki, gdy władzę za prezydenta przejmowała inna osoba.

Historyczne przypadki

W kwietniu 1841 roku, po zaledwie miesięcznych rządach, zmarł prezydent William Henry Harrison, a jego następcą, do czasu wygaśnięcia mandatu, został wiceprezydent John Tyler. Również w 1963 r. zastrzelonego prezydenta Johna F. Kennedy’ego zastąpił wiceprezydent – Lyndon B. Johnson. Wtedy jeszcze linia sukcesji nie była szczegółowo uregulowana przez prawo i w dużej mierze opierała się na prawie zwyczajowym. Procedurę sukcesji usankcjonowała dopiero uchwalona w roku 1967 XXV poprawka do Konstytucji. Motywacją dla prawnego uregulowania sytuacji była narastająca atmosfera zimnej wojny i ryzyko ataku nuklearnego, w wyniku którego mógłby zginąć nie tylko prezydent, ale także wiceprezydent i inne osoby piastujące najwyższe stanowiska w państwie.

Potencjalny atak nuklearny lub terrorystyczny był też przyczyną, dla której ukształtowała się praktyka wyznaczania tzw. „designated survivor”, czyli członka gabinetu z prezydenckiej linii sukcesyjnej, który otrzymuje nakaz przebywania w bezpiecznym i nieujawnionym miejscu w trakcie trwania ważnego wydarzenia państwowego, podczas którego praktycznie wszyscy członkowie rządu są zgromadzeni w jednym miejscu. Praktyka wyznaczania takiego następcy ma na celu zapewnienie ciągłości sprawowania urzędu prezydenta w przypadku śmierci prezydenta wraz z wiceprezydentem i wszystkimi innymi urzędnikami z prezydenckiej linii sukcesyjnej. Gdyby doszło do takiego zdarzenia, pozostający przy życiu urzędnik natychmiast zostaje zaprzysiężony na prezydenta Stanów Zjednoczonych. W praktyce taką osobę wyznacza przy okazji różnych rządowych wydarzeń sam prezydent, a to, kto jest wyznaczony jako „designated survivor” w danym dniu, pozostaje tajemnicą.

Dotychczas w historii Stanów Zjednoczonych nigdy nie doszło do przekazania władzy takiej osobie, ale sytuacja, gdy prezydent USA jest chory, nie jest niczym nowym. Pierwszym poważnie chorującym w trakcie swej kadencji prezydentem był sam George Washington – pierwszy prezydent Stanów Zjednoczonych. W 1918 r. szalejąca wówczas epidemia grypy hiszpanki nie ominęła prezydenta Woodrowa Wilsona. Sprawujący najdłużej w historii urząd prezydenta Franklin D. Roosevelt chorował na polio. Dwight Eisenhover przeszedł w czasie swej prezydentury atak serca, zdiagnozowano u niego również chorobę Crohna. George W. Bush dwukrotnie tymczasowo przekazał władzę podczas swojej prezydentury ze względu na kwestie zdrowotne, a Ronald Reagan raz – z powodu operacji.

Wstrzymany oddech

Zagrożenie epidemiologiczne związane z pandemią Covid-19 sprawia, że kwestia ewentualnej prezydenckiej sukcesji jest wyjątkowo ważna, ale wydaje się, że tym razem nie będzie konieczności wdrażania tych procedur w życie. Choć w piątek, 2 października, gdy prezydent Trump po potwierdzeniu zakażenia koronawirusem został przetransportowany do szpitala, sytuacja wydawała się poważna, to jednak obecnie rokowania są optymistyczne. – Wizyta w wojskowym szpitalu Walter Reed pod Waszyngtonem miała charakter zapobiegawczy, a stan zdrowia prezydenta USA od piątku poprawia się – zapewnia jego zespół medyczny. Po trzydniowym pobycie w szpitalu Donald Trump został z niego wypisany i w poniedziałek wieczorem wrócił do Białego Domu, gdzie będzie wracał do zdrowia razem z również zakażoną koronawirusem Pierwszą Damą Melanią Trump, której jednak stan zdrowia był na tyle dobry, że nie wymagała hospitalizacji.

Pytaniem pozostającym na razie bez odpowiedzi jest to, czy i w jaki sposób choroba Trumpa wpłynie na wybory. Na razie odwołane są spotkania kampanijne ubiegającego się o reelekcję prezydenta, jednak rzecznik jego kampanii Tim Murtaugh zapowiedział, że Donald Trump zamierza wziąć udział w zaplanowanej na 15 października drugiej debacie prezydenckiej z kandydatem demokratów Joe Bidenem.

Nie dajcie mu się zdominować, nie bójcie się go. Pokonamy go. Mamy najlepszy sprzęt medyczny i lekarstwa – powiedział prezydent, komentując swoją walkę z koronawirusem. „Czuję się lepiej niż 20 lat temu!” – napisał również na Twitterze tuż przed opuszczeniem szpitala. Wcześniej prezydent Trump odnosił się dość lekceważąco do procedur sanitarnych, pozostając sceptycznym co do istnienia koronawirusa. Czy fakt, że sam zachorował, wpłynie na tę postawę?

Oprócz Trumpa koronawirusa potwierdzono też u wielu osób z jego otoczenia. Szacuje się, że na COVID-19 zachorowało już ponad 7.5 miliona Amerykanów, a liczba zmarłych w USA z powodu zakażenia przekroczyła niedawno granicę 200 tysięcy.

Joanna Szybiak

wróć

Fotorelacje

XI Octoberfest na Polance

W niedzielę, 11 października, na Polance w Bunnell odbył się piknik – Octoberfest – zorganizowany przez klub Polonia Society of Korona, Inc. Była to już 11. edycja tego biesiadnego spotkania w polonijnym gronie. Fot. Polonia Society of Korona, Inc.

zobacz inne galerie

Galerie Video

Jasełka w Webster

Liturgiczny okres Bożego Narodzenia wieńczy Niedziela Chrztu Pańskiego. Uroczystość ta w bieżącym roku przypadła w niedzielę 10 stycznia. Uczniowie i nauczyciele Polskiej Szkoły Sobotniej przy parafii św. Józefa w Webster wybrali ten właśnie dzień na zaprezentowanie tradycyjnych polskich jasełek.

zobacz inne filmy

Kalendarium

Październik
Pon Wto Śro Czw Pią Sob Nie
      01 02 03 04
05 06 07 08 09 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31  
Zobacz kalendarz

Realizacja: IdeoPowered by: CMS Edito

Wszelkie prawa zastrzeżone dla BiałyOrzeł24.com