Polonia w Ameryce

poleć serwis drukuj

Media polonijne wzbogaciły się o dwa nowe tytuły: „Kuryer Polski” i „Głos Polonii w USA”

10-07-2020

Pomysłodawczynią...
Katarzyna Żak,...
Redaktorem...

Mimo że media polonijne w USA od lat odnotowują kurczące się zyski oraz coraz niższe nakłady, na początku września na amerykańskim rynku mediów polonijnych pojawiły się dwa nowe tytuły. 1 września ruszyła internetowa gazeta „Kuryer Polski”, która redagowana jest w stanie Wisconsin. W tym samym czasie w Kolorado powstała nowa, drukowana gazeta – „Głos Polonii w USA”. Pomimo tego, że oba tytuły redagowane są w różnych częściach kraju, oba pisma mają ambitne plany, aby relacjonować wydarzenia polonijne i docierać do Polonii nie tylko w całych Stanach Zjednoczonych, ale nawet na innych kontynentach.

„Kuryer Polski”: tradycja w nowej odsłonie

Redaktorem naczelnym „Kuryera Polskiego” jest znany dziennikarz, działacz i komentator polityczny Waldemar Biniecki, którego artykuły publikowane są m.in. w polskich mediach takich jak Tygodnik Solidarność i portal Tysol.pl. Jak czytamy w informacji prasowej, „Kuryer Polski” w Milwaukee był pierwszą polską gazetą wydawaną w Stanach Zjednoczonych. Powstał w 1888 roku, a zakończył działalność w roku 1962. Obecna inicjatywa jest kontynuacją tego samego tytułu oraz tej samej misji sprzed ponad 130 lat, którą było reprezentowanie polskich interesów w Ameryce. Dzisiejszy „Kuryer Polski”, który redagowany jest w językach polskim oraz angielskim, również ma na celu reprezentowanie interesów Polonii poprzez promocję polsko-amerykańskiej historii, promocję polskiego biznesu w Ameryce oraz zachęcania Amerykanów polskiego pochodzenia i całej polskiej diaspory do udziału w życiu społecznym oraz politycznym.

„Kuryer Polski” odegrał olbrzymią rolę w kształtowaniu świadomości Polaków nie tylko w Milwaukee, ale w całych Stanach Zjednoczonych, również odnośnie rekrutacji do Armii Błękitnej – twierdzi redaktor Biniecki w rozmowie z „Białym Orłem”. – Wisconsin jako tak zwany swing state ma duże znaczenie polityczne, ale obecnie Polonia ogranicza się do spotkań raczej towarzyskich, z tańcami i polskim jedzeniem. Lokalna polskość przyjmuje dziś właśnie taką formę. Wznowienie działalności „Kuryera” ma to zmienić – tłumaczy Waldemar Biniecki. Jednak obecne, nowe wcielenie gazety nie ma się ograniczać jedynie do Wisconsin, zarówno jeśli chodzi o zasięg, jak i tematykę. Redakcji udało się już nawiązać kontakty i zrekrutować korespondentów z innych stanów, a nawet z tak dalekich miejsc jak Kazachstan czy Australia. – Chcemy się zająć generalnie tematem Polonii, czyli tym, czym polonijne media tak naprawdę powinny się zajmować. Nie globalnymi wydarzeniami, które nie mają nic wspólnego z Polonią. Dla nas najważniejsze jest to, żebyśmy się zajęli w końcu sobą, bo jeśli nie będziemy promować spraw polonijnych, to ulegniemy całkowitej asymilacji – wyjaśnia redaktor naczelny nowego „Kuryera”.

Waldemar Biniecki nie ukrywa też, że jednym z celów nowo powstałej gazety internetowej jest zwrócenie uwagi polskiego rządu na Polonię amerykańską. – Polski rząd powinien aktywizować Polonię amerykańską, nadawać jej właściwy kierunek działania, ponieważ w tej chwili zajmujemy się praktycznie wszystkim, a jeżeli się zajmujemy wszystkim – to niczym. Chodzi o to, że każdy ośrodek ma zupełnie inną agendę, a powinniśmy sprecyzować, co jest dla nas – jako dla Polonii – priorytetem, czym mamy się zajmować w pierwszej kolejności i spróbować Polonię ukierunkować na ten cel – mówi w rozmowie z „Białym Orłem”.

Redakcja „Kuryera” obecnie poszukuje korespondentów z różnych rejonów Ameryki i świata, którzy mogliby relacjonować wydarzenia mające miejsce wśród polskiej diaspory. „Wiemy, że w zasobach poszczególnych osób kryje się wiele nieopowiedzianych historii, opartych na niezwykle cennych dokumentach, które dziś kurzą się w piwnicach czy na strychach. Nie pozwólmy tej historii zginąć. Ratujmy ją!” – apeluje redakcja w informacji prasowej.

„Głos Polonii w USA”: miesięcznik z ambicjami

W mniej więcej tym samym czasie ponad tysiąc mil dalej – w Kolorado – ukazał się pierwszy numer polonijnego miesięcznika „Głos Polonii w USA”. Jego redaktorem naczelnym jest Katarzyna Żak, od 6 lat pełniąca funkcję prezesa Polskiego Klubu w Denver, inicjator oraz prezes Festiwalu Filmów Polskich w tym samym mieście, a wcześniej zaangażowana w ogólnokrajową organizację młodzieżową „Pangea Alliance”. Co ciekawe, jest to już druga polska gazeta ukazujące się w Kolorado – od 10 lat wydawany jest tam również miesięcznik „Życie Kolorado”. – Pomysł na założenie gazety pojawił się rok temu i od tego czasu przygotowywaliśmy się do tego momentu, kiedy do drukarni trafi inauguracyjny numer gazety – mówi Katarzyna Żak w rozmowie z „Białym Orłem”. Pomimo że gazeta redagowana jest w Kolorado, jej założeniem jest to, że stanie się pismem Polonii w całych Stanach Zjednoczonych. Pierwszy numer bezpłatnego miesięcznika dostępny jest już również w Arizonie, Teksasie, Nevadzie, Kalifornii, w Nowym Jorku oraz w Chicago. – Wśród polonijnej prasy jest wiele tytułów o bardzo lokalnej tematyce. Naszym pomysłem było stworzenie pisma, które będzie relacjonować wydarzenia polonijne w całym kraju. Chcemy pisać o sukcesach Polaków, o sukcesach polskich organizacji, ale też o tych, które potrzebują wsparcia. Chcemy też zainteresować rodaków w Polsce życiem amerykańskiej Polonii – tłumaczy redaktor naczelna „Głosu”. Katarzyna Żak chciałaby, aby za rok gazeta była dostępna nie w sześciu, ale w dwunastu stanach. Na podstawie pozytywnego odzewu pierwszych czytelników szacuje, że uda jej się zrealizować te plany.

„Głos Polonii w USA” ma profil społeczno-informacyjny i jednym z celów, jaki stawia sobie redakcja, w przeciwieństwie do redakcji „Kuryera Polskiego” redagowanego w Wisconsin, jest trzymanie się z daleka od polityki. – Poglądy polityczne bardzo dzielą Polonię. A my chcemy ją jednoczyć – wyjaśnia przyczyny takiego podejścia redaktor naczelna Katarzyna Żak.

Zapytana, czy zgadza się ze spostrzeżeniem, że nie ma już dziś zapotrzebowania na media drukowane, redaktor „Głosu Polonii w USA” odpowiada, że jej zdaniem jest wręcz przeciwnie. – Już po pierwszym numerze mogę stwierdzić, że zainteresowanie gazetą drukowaną jest o wiele większe niż wersją elektroniczną. O wiele więcej osób sięgnęło po gazetę papierową niż przeczytało ją w internecie – mówi. Przyznaje, że trendy w branży prasy drukowanej były częstym powodem sugestii, że projekt się nie uda. – Myślę, że największym wyzwaniem w przypadku gazety drukowanej nie jest zapotrzebowanie bądź brak odbiorców, ale brak funduszy – tłumaczy Katarzyna Żak. Dodaje, że gazeta jest obecnie finansowana przez kilku sponsorów, co pozwala młodej redakcji pokryć koszty druku oraz kolportażu. Zespół redakcyjny pracuje na zasadzie wolontariatu. Redakcja „Głosu Polonii w USA” poszukuje również korespondentów z różnych części kraju, którzy na zasadzie nieodpłatnej współpracy chcieliby relacjonować wydarzenia polonijne z ich regionu.

„Wszyscy członkowie redakcji „Głosu Polonii w USA” są pełni optymizmu, choć nie ukrywamy, że mamy również pewne obawy. Wydawanie prasy polonijnej w dzisiejszych czasach to niełatwe przedsięwzięcie. Serdecznie gratulujemy tym, którym się to udaje” – czytamy w liście od redakcji w pierwszym numerze „Głosu Polonii w USA”.

Sądząc po determinacji, zaangażowaniu w sprawy polonijne oraz pasji redaktora Binieckiego oraz pani redaktor Żak nie mamy wątpliwości, że oboje będą mogli zaliczać się do grona tych, którym to się udaje. Tego im serdecznie życzymy!

Darek Barcikowski


Gdzie czytać?

Kuryerpolski.us

Glospolonii.org

wróć
~Jerzy Robert
2020-10-21 20:59:29
Zgłoś do moderacji
Sitwa PO "porusza wszystkie możliwe sprężyny" aby zachować patologiczny i kryminogenny układ zamknięty w polskich sądach. Chętnie sprowadziliby do Polski jakieś "bratnie czołgi", aby przywrócić ich przestępczą władzę. Aby osadzić z użyciem czołgów folksdojcza Tuska na stanowisku prezydenta, albo premiera RP. Niemcy czołgów tym razem do Polski nie wyślą, bo NATO i Amerykanie na to nie pozwolą. Może targowica PO liczy na czołgi z Rosji Putina?

Fotorelacje

XI Octoberfest na Polance

W niedzielę, 11 października, na Polance w Bunnell odbył się piknik – Octoberfest – zorganizowany przez klub Polonia Society of Korona, Inc. Była to już 11. edycja tego biesiadnego spotkania w polonijnym gronie. Fot. Polonia Society of Korona, Inc.

zobacz inne galerie

Galerie Video

Jasełka w Webster

Liturgiczny okres Bożego Narodzenia wieńczy Niedziela Chrztu Pańskiego. Uroczystość ta w bieżącym roku przypadła w niedzielę 10 stycznia. Uczniowie i nauczyciele Polskiej Szkoły Sobotniej przy parafii św. Józefa w Webster wybrali ten właśnie dzień na zaprezentowanie tradycyjnych polskich jasełek.

zobacz inne filmy

Kalendarium

Październik
Pon Wto Śro Czw Pią Sob Nie
      01 02 03 04
05 06 07 08 09 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31  
Zobacz kalendarz

Realizacja: IdeoPowered by: CMS Edito

Wszelkie prawa zastrzeżone dla BiałyOrzeł24.com