Polonia w Ameryce

poleć serwis drukuj
Andrzej Pityński...

Żegnaj Mistrzu

09-23-2020

Pożegnaliśmy Mistrza, Prawdziwego Mistrza. Andrzej Pityński zasłużył sobie na to określenie nie tylko swoimi wspaniałymi pomnikami, ale także tym, że jako artysta i jako człowiek nigdy nie szedł na kompromisy.

Był zagorzałym Patriotą, antykomunistą, autorytetem, wzorem do naśladowania. W świecie szeroko pojętej polskiej kultury taka postawa to dziś niestety wyjątek. Był niezłomny, wierny Polsce i jej tradycyjnym wartościom. To także dlatego wiele osób atakowało nie tylko dzieła Mistrza, ale i Jego samego. Walczyła z Nim zarówno komuna, jak i obecna postkomuna, ale nigdy nikomu nie udało się wywołać w Nim skłonności do autocenzury czy politycznej poprawności. Na tym właśnie polegała jego wielkość – białe nazywał białym, czarne czarnym, a czerwone czerwonym.

Najlepszym tego przykładem są losy najbardziej znanego dzieła Andrzeja Pityńskiego, czyli Pomnika Katyńskiego w Jersey City. W wywiadzie dla „Białego Orła” wspominał, jak w latach 70. XX wieku w dziwnych okolicznościach „wyparowało” kilkaset tysięcy dolarów na jego budowę, przez co sam musiał wydać swoje własne oszczędności na jego realizację (zresztą nie tylko on, bo Zofia Rutkowska wpłaciła na granitowe schody pomnika całą swoją emeryturę – 30,000 dolarów). „Realizacji pomnika przez cały czas towarzyszyła bitwa prasowa i nagonka na mnie personalnie i na komitet katyński” – mówił Mistrz, ale mimo wielu rzucanych pod nogi kłód monument powstał i stanął w widocznym miejscu, stając się dla społeczności międzynarodowej lekcją prawdziwej historii XX wieku, tak często przecież zakłamywanej. Prób jego przeniesienia nie brakowało, a były one niczym innym jak próbą zatarcia zbrodni z Katynia. Jeśli dojdzie do kolejnej, Polonia będzie musiała bronić pomnika już bez wsparcia samego Twórcy.

Andrzej Pityński był bez wątpienia jedną z najbardziej wyrazistych postaci amerykańskiej Polonii. Jako dziennikarz miałem okazję kilkakrotnie rozmawiać z Nim telefonicznie. Pamiętam, że przykładał wielką wagę do tego, by Jego dzieła i słowa były odbierane w odpowiedni sposób, zawsze podkreślając i tłumacząc ich historyczny kontekst. Był w pełni świadomy tego, jak bardzo jest za to przez komunę i postkomunę znienawidzony, ale wiedział też, że ludzi, którzy stoją po Jego stronie, jest więcej. Przy każdej zresztą okazji im za to wsparcie dziękował.

Głośno mówił to, co myślał. Jego pomnik Rzeź Wołyńska od kilku lat nie znalazł swojej lokalizacji, co sam Mistrz określił jako „wstyd i hańbę”. Podkreślał też, że 100-lecie niepodległości Polski to najlepsza okazja do ostatecznego pozbycia się z przestrzeni publicznej komunistycznych pomników. Nie wszędzie tak się jednak stało, bo „ciągle przy władzy są ci, którzy te pomniki finansowali i tworzyli, za które otrzymywali medale i ordery PRL-u i dlatego czują do nich sentyment i przywiązanie” – mówił Pityński. Redakcji, które drukowały Jego słowa, było jednak mało – dużo mniej niż tych, które piszą o odejściu Mistrza. Ale czy dzisiaj, gdy Go żegnamy, piękne słowa Mu wystarczą?

Arkadiusz Rogowski

wróć

Fotorelacje

XI Octoberfest na Polance

W niedzielę, 11 października, na Polance w Bunnell odbył się piknik – Octoberfest – zorganizowany przez klub Polonia Society of Korona, Inc. Była to już 11. edycja tego biesiadnego spotkania w polonijnym gronie. Fot. Polonia Society of Korona, Inc.

zobacz inne galerie

Galerie Video

Jasełka w Webster

Liturgiczny okres Bożego Narodzenia wieńczy Niedziela Chrztu Pańskiego. Uroczystość ta w bieżącym roku przypadła w niedzielę 10 stycznia. Uczniowie i nauczyciele Polskiej Szkoły Sobotniej przy parafii św. Józefa w Webster wybrali ten właśnie dzień na zaprezentowanie tradycyjnych polskich jasełek.

zobacz inne filmy

Kalendarium

Październik
Pon Wto Śro Czw Pią Sob Nie
      01 02 03 04
05 06 07 08 09 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31  
Zobacz kalendarz

Realizacja: IdeoPowered by: CMS Edito

Wszelkie prawa zastrzeżone dla BiałyOrzeł24.com