Polonia w Ameryce

poleć serwis drukuj
Parada Pułaskiego w...

Niepewna przyszłość

08-26-2020

Pandemia Covid-19 zmieniła naszą rzeczywistość w sposób, o jakim jeszcze rok temu nikt nawet by nie pomyślał. Zdalna praca, zdalna edukacja, zakazy, ograniczenia, strach o zdrowie swoje i bliskich… i wielki znak zapytania, pojawiający się, gdy myślimy o przyszłości. Z tą jakże trudną sytuacją zmierzyć się musiały także polonijne organizacje – i te największe, o zasięgu na całe Stany Zjednoczone, i te mniejsze, lokalne. Jak poradziły sobie z tym wyzwaniem? Czy i w jaki sposób zamierzają zmienić swój model działania, biorąc pod uwagę to, że o ile wszyscy z wytęsknieniem wyczekują powrotu do normalności, może to być jednak rzeczywistość inna niż przed pandemią?

Na początku było ogromne zaskoczenie. Świat zamarł w oczekiwaniu co dalej. Niektórzy mieli nadzieję, że po kilku tygodniach czy miesiącach wszystko wróci do normy i przyjęli strategię na przeczekanie. Wskutek wprowadzonych ograniczeń odwołanych zostało wiele imprez – najpierw wiosennych, potem letnich festiwali i dożynek, w końcu zaś stało się jasne, że i jesienne imprezy organizowane na większą skalę nie będą mogły się odbyć. To wielki cios zarówno dla organizatorów, jak i dla Polonii, która została pozbawiona szansy na spotkania w polonijnym gronie i wspólne kultywowanie polskich tradycji i kultury, które co roku przynosiło przecież wszystkim tyle radości. Polonijne organizacje stanęły wobec wyzwania, jak działać w tej bezprecedensowej sytuacji. Większość podjęła starania, aby dostosować swój sposób funkcjonowania do zaistniałych warunków.

Czas zmian

Mimo trudnej sytuacji nie zabrakło pewnych pozytywnych aspektów, do jakich niewątpliwie należą wszelkie przejawy międzyludzkiej solidarności.

Centrum Polsko-Słowiańskie w Nowym Jorku od początku pandemii pomaga lokalnej społeczności i wszystkim, którzy wsparcia w tej trudnej sytuacji potrzebują – mówi Bożena Kamiński, prezes/CEO tej organizacji. – Od początku pandemii pracowaliśmy i pracujemy bez żadnego przestoju. Obecnie pracownicy CP-S w biurze są każdego dnia od 9:00 am do 4:00 pm. Sprawy w Centrum można obecnie załatwiać po wcześniejszym umówieniu się na konkretny termin i godzinę – dodaje.

Ważnym aspektem działalności CP-S jest wspieranie seniorów. – The Department for the Aging (DFTA) – urząd, z którym ściśle współpracujemy i który finansuje działalność klubów seniora funkcjonujących w Centrum Polsko-Słowiańskim – zadecydował, że posiłki, które wydawało Centrum seniorom, będzie wydawało miasto. Obiady, które przygotowuje Klub Seniora „Krakus” dostarczane są więc tylko do osób chorych, które od dłuższego czasu nie mogły wychodzić z domu. Nasi pracownicy od początku pandemii koordynowali i koordynują nadal dostarczanie posiłków do swoich podopiecznych. Każdego dnia rozwożone są obiady do domów tych seniorów, którzy zawsze dostawali posiłki z Centrum – opowiada Artur Pustuła, dyrektor Klubu Seniora „Krakus”, który działa w CP-S.

Centrum Polsko-Słowiańskie i istniejące w nim kluby seniora dzięki zaangażowaniu pracowników od początku pandemii cały czas działają, choć w nieco zmienionej formie. Obecnie większość zajęć z seniorami prowadzonych jest wirtualnie. – Na stronie internetowej Centrum znajdują się linki do zajęć, w których biorą udział nasi seniorzy. Mamy dla nich przygotowaną wirtualną ofertę w zakresie zajęć ruchowych, plastycznych i nauki języka angielskiego – mówi Artur Pustuła. – Jeżeli chodzi o działalność kulturalno-społeczną, to również będziemy organizowali koncerty i wydarzenia kulturalne, które będą dostępne za pośrednictwem naszej strony internetowej. W czasie pandemii każda organizacja powinna dostosować się do nowych warunków, które obowiązują w czasach pandemii. W żadnym przypadku nie należy bezczynnie czekać, tylko trzeba sprostać nowej sytuacji – kończy Bożena Kamiński.

Kultura w internecie

Bezczynna nie pozostawała także Fundacja Kościuszkowska, która przygotowała ciekawą i zróżnicowaną ofertę kulturalną dostępną on-line. – Wskutek pandemii musieliśmy odwołać wszystkie wydarzenia już zaplanowane, w tym doroczny bal w Plaza Hotel w Nowym Jorku oraz galę w Waszyngtonie. Również wszelkie kulturalne wydarzenia, zaplanowane w siedzibie Fundacji w Nowym Jorku oraz Waszyngtonie zostały odwołane. Była to słuszna decyzja, która pozwoliła nam jak najszybciej zacząć planować wydarzenia wirtualne, aby docierać do naszych sympatyków podczas uciążliwego lockdownu. W kwietniu przygotowywaliśmy nową serię wywiadów z ciekawymi ludźmi „Kosciuszko Foundation Impromptu Series”, zaczynając od rozmowy z reżyserką Agnieszką Holland. Przeprowadziliśmy ciekawe rozmowy m.in. z Lechem Majewskim, Rafałem Olbińskim, prof. Krzysztofem Palczewskim, a niedawno ze znanym aktorem Piotrem Machalicą. Przygotowaliśmy także coś dla sympatyków muzyki jazzowej – serię koncertów pt. „Quarantine Jazz” – relacjonuje Marek Skulimowski, prezes Fundacji Kościuszkowskiej, dodając, że wszystkie wspomniane wirtualne wydarzenia są dostępne na kanale YouTube Fundacji „Kosciuszko TV”.

Zakładamy, że do końca roku sytuacja z pandemią koronawirusa nie ulegnie poprawie, a nawet przypuszczalnie nastąpi druga fala jesienią. Dlatego postanowiliśmy kontynuować nasze wirtualne programy. W piątek, 28 sierpnia, odbędzie się wykład-webinar dr Piotra Puchalskiego nt. Bitwy Warszawskiej, w jej 100. rocznicę, pt. „Beyond the Battle of Warsaw. The Polish-Soviet War of 1919-1920 in Western Geopolitics” – zapowiada Marek Skulimowski.

Do wirtualnego świata przeniosła się także działalność Festiwalu Filmów Polskich w Miami – PFFM. – Obserwowałam sytuację w Europie i w Stanach, niemal od razu było wiadomo, że festiwal filmowy w tradycyjnym kinie (75 miejsc w przypadku naszego w Miami) w listopadzie 2020 roku nie odbędzie się – mówi Eva Baker, dyrektor PFFM. – Jak to jednak zwykle w życiu bywa, kiedy zamknęły się jedne drzwi, to inne się otworzyły. Kilka tygodni po podjęciu decyzji o odwołaniu tegorocznego stacjonarnego festiwalu otrzymałam telefon z Wydziału Kultury, Nauki i Informacji w Ambasadzie RP w Waszyngtonie w sprawie współpracy przy pokazach internetowych. W ciągu kilku kolejnych tygodni ekipa Polish Film Festiwal Miami zbudowała platformę do takich pokazów i pod koniec czerwca rozpoczęliśmy cykl „Stories from Behind the Iron Curtain”, w ramach którego zaprezentowane zostały trzy filmy. W promocji tego przedsięwzięcia wzięli miedzy innym udział aktorzy Andrzej Seweryn i Robert Więckiewicz. Darmowe pokazy okazały się ogromnym sukcesem i początkiem świetnej współpracy z naszą placówką dyplomatyczną – relacjonuje pani Eva.

8 sierpnia PFFM rozpoczął kolejny wirtualny program pt. „Animacje na wakacje” – pokaz trzech bajek zrealizowanych przez Momakin – łódzkie studio produkcji i dystrybucji. Animacje dostępne są do 4 września na www.pffmiami.com. – W ciągu najbliższych miesięcy mamy w planach kolejne wirtualne inicjatywy – zapowiada Eva Baker, przy okazji dziękując gazecie „Biały Orzeł” za pomoc w promowaniu wirtualnych programów PFFM.

Wirtualna przyszłość?

Czy zatem właśnie to nas czeka – życie przeniesione do internetu? Z jednej strony ma to swoje plusy – kultura, muzyka, filmy są na wyciągnięcie ręki lub raczej – kliknięcie myszki, dostępne jak nigdy przedtem. Z drugiej strony – czy wirtualny koncert lub spotkanie na zoomie mogą zastąpić energię, jaką wcześniej dawało uczestnictwo w festiwalach, bankietach i kontakt twarzą w twarz z innymi ludźmi?

Niestety, prognozy nie są optymistyczne. Wiele osób miało nadzieję, że do jesieni sytuacja unormuje się na tyle, że przynajmniej niektóre doroczne wydarzenia uda się zorganizować w formie tradycyjnej. Jednak okazały się to być płonne nadzieje. Niedawno dotarła do nas informacja o odwołaniu Balu Marszałkowskiego, który zawsze poprzedzał Paradę Pułaskiego. Teraz jasne staje się także to, że i Parada w tym roku nie przemaszeruje 5. Aleją. – Bal został przełożony na 25 września 2021 r., druk pamiątkowej książki również został przełożony na przyszły rok, nie ma natomiast jeszcze oficjalnej decyzji odnośnie dorocznej mszy św. w Katedrze św. Patryka i samej Parady, która jednak najprawdopodobniej się nie odbędzie – informuje Jadzia Heidi Kopala, która miała pełnić funkcję Głównego Marszałka tegorocznej Parady (w przypadku odwołania Parady jej kadencja zostanie przedłużona na kolejny rok – red.). – Poszczególne lokalne komitety nie miały też możliwości zorganizowania uroczystych szarfowań swoich marszałków i wyboru Miss Polonia – dodaje.

Nadzieja na normalność

Mimo to na zdecydowanie niewirtualny pierwszy dzwonek liczą za to polskie szkoły dokształcające, które dokładają starań, by przygotować placówki do funkcjonowania według określonych procedur sanitarnych i zapewnić uczniom bezpieczne warunki. Wiosną wiele polskich szkół zapewniło ciągłość zajęć poprzez internetowe platformy, również Centrala Polskich Szkół Dokształcających w Ameryce z dużym zaangażowaniem wspierała polonijnych nauczycieli i uczniów podczas tego trudnego okresu. – Należy podkreślić, z ogromnym uznaniem, że wszyscy związani ze szkolnictwem polonijnym: zarząd CPSD, dyrektorzy szkół, nauczyciele, rodzice i oczywiście uczniowie, stanęli na wysokości zadania – stwierdziła w rozmowie z „Białym Orłem” Bożena Mahmoud, rzecznik prasowy CPSD, wyrażając jednak nadzieję, że w tym roku szkolnym uda się pozostać przy nauce stacjonarnej.

Powrót do normalnej, przedpandemicznej rzeczywistości jest też pragnieniem tych organizacji, dla których wydarzenia społeczno-kulturalne były główną osią funkcjonowania. Przykładem jest nieduży Klub Pułaskiego w Central Falls w Rhode Island. – Klub Pułaskiego obecnie jest otwarty średnio trzy razy w tygodniu. Póki co jeszcze nie wynajmujemy sali na imprezy ze względu na restrykcje związane z koronawirusem w stanie Rhode Island. Dwa razy w tygodniu odbywają się u nas mecze ligi bilardowej. W czwartki mamy popularny u nas „Wieczór Karaoke” – opowiada członek Klubu Jacek Dorota. – Obecnie trudno jest zorganizować jakiekolwiek wydarzenie, ponieważ do ograniczeń dochodzi obawa wielu ludzi. Ten stan rzeczy raczej się nie poprawi do czasu, aż pandemia minie – dodaje, podkreślając jednak, że Klub stara się wychodzić naprzeciw bieżącym potrzebom. – Nad barem zainstalowane zostaną pleksi, a czas zamknięcia wykorzystaliśmy na przeprowadzenie małego remontu – mówi, wyrażając nadzieję, że w końcu nadejdą lepsze czasy.

Również Marta Wesołowski, wiceprezes Polonia of Long Island, Inc., wykazuje umiarkowany optymizm. – Moim zdaniem działalność organizacji polonijnych powinna być dostosowana do sytuacji, zwłaszcza że nie wiemy, ile jeszcze ona potrwa. Może nie doskonałym, ale dosyć dobrym rozwiązaniem jest komunikacja zdalna. Ponadto, z zachowaniem odpowiednich środków ostrożności, możemy działać i chociaż na pewno na mniejszą skalę, to uważam, że nie możemy poddawać się i w miarę możliwości realizować nasze zamierzenia – twierdzi.

Także Marek Skulimowski podkreśla, że organizacje powinny starać się jak najlepiej wykorzystać możliwości, jakie niesie ze sobą nowa rzeczywistość. – Organizacje powinny zachować łączność ze swoimi sympatykami i członkami. Jedynym sposobem jest oferta programowa zgodna z misją organizacji. Czas pandemii nie oznacza spadku zainteresowania kulturą czy edukacją – mówi. Dodaje, że wirtualne programy Fundacji Kościuszkowskiej cieszą się sporym zainteresowaniem. – Nie wiemy, jak długo dotknie nas kryzys, więc nie starałbym się przeczekać. Współczesne narzędzia internetowe dają ogromne możliwości, za cenę niejednokrotnie dużo niższą niż organizacja wydarzenia w siedzibie organizacji. Zachowanie i nawyki naszych odbiorców się zmieniają i chętniej korzystają z narzędzi internetowych, wiec zachęcam organizacje polonijne do rozważenia takiej formy działalności, która na pewno w jakimś zakresie pozostanie na stałe z nami po zakończeniu pandemii – podsumowuje Skulimowski.

Co nas czeka?

Pandemia nie pozostała bez wpływu również na media polonijne, co jako redakcja „Białego Orła” także odczuliśmy. Jednak, aby nie bazować jedynie na naszym doświadczeniu, poprosiliśmy o podzielenie się refleksją na ten temat dziennikarza z wieloletnim doświadczeniem – Janusza Szlechtę z „Nowego Dziennika”. – Media w USA, także polonijne, już od dawna odczuwają siłę internetu. A przede wszystkim gazety. A teraz, w okresie pandemii koronawirusa, jeszcze bardziej – twierdzi Janusz, wśród przyczyn podając ograniczenia w dystrybucji oraz odpływ reklamodawców, którzy są podstawą dochodów i utrzymania się na rynku polonijnych gazet.

No i jest jeszcze jeden problem, który dziennikarzom polonijnym nie jest łatwo pokonać – bardzo ograniczony świat, w którym przyszło się nam poruszać, a co za tym idzie bardzo ograniczona tematyka. No bo czyż można pisać bez przerwy, wciąż to samo, o pandemii koronowariusa? Czytelnicy też pragną wreszcie przeczytać coś innego, coś bardziej optymistycznego. Ale jakże tu pisać optymistycznie, kiedy... niewiele dobrego się dzieje. Wydarzenia kulturalne są ograniczone niemal do zera. Słuchanie koncertu on line to jednak nie jest to samo, co na żywo – zauważa Szlechta. – Ludzie wciąż boją się wychodzić z domu i otworzyć się na kontakt z innymi. Oznacza to, że trudno znaleźć aktualny, ciekawy temat, który można opisać. Podstawowy problem jest jednak taki, że polskie domy i kluby, jeśli nie prowadzą żadnej działalności, nie mają pieniędzy na opłacenie rachunków i podatków. Już Polski Dom w Filadelfii, PA, wystosował apel do rodaków z prośbą o wsparcie finansowe. Jeśli ta sytuacja potrwa jeszcze kilka miesięcy, wiele z tych polonijnych placówek może zostać definitywnie zamkniętych – przewiduje dziennikarz, nie lepszy los wróżąc także polonijnym gazetom. – Wydawane w Wallington, NJ, tygodniki „Plus” oraz „abecadło” szybko przestały ukazywać się na rynku: „Plus” w marcu, a „abecadło” po raz ostatni ukazało się na Wielkanoc. „Plus” powrócił na rynek w lipcu, ale „abecadło” do dziś ukazuje się tylko w internecie – mówi, dodając, że „Nowy Dziennik”, „Biały Orzeł” i „Kurier Plus” przetrwały trudny okres, ukazując się cały czas, mimo pandemii.

Zmieniła się też praca dziennikarzy. – Od dawna podstawowym narzędziem naszej pracy jest komputer i komórka, przekazujemy wszelkie informacje czy zdjęcia drogą internetową. Pamiętam czasy, kiedy teksty pisało się na maszynie i maszynopis przynosiło się do redakcji. Nie ulega wątpliwości, że dzięki internetowi możemy niemal natychmiast przekazywać informacje i docierać do czytelników. Jest to cudowny wynalazek. Ale dzisiaj, zwłaszcza w okresie pandemii, bardzo mi brakuje spotkań w redakcji, rozmów o naszej pracy, o pomysłach. Wiele uczyliśmy się od siebie nawzajem, inspirowaliśmy się do lepszej pracy – wspomina Janusz Szlechta.

A co przyniesie przyszłość? Czas pokaże, ale mamy nadzieję, że polonijne organizacje stawią czoła zachodzącym zmianom, nie tracąc dotychczasowego zaangażowania, patriotyzmu i chęci działania. Być może na festiwale i inne tego typu duże wydarzenia trzeba będzie jeszcze poczekać, ale zamiast popadać w marazm można pomyśleć, jak najlepiej wykorzystać ten czas, patrząc nie od strony komplikacji, ale potencjalnych możliwości. Nieszablonowe myślenie od zawsze jest motorem rozwoju, a wirtualna aktywność nie musi stać w kontrze do normalnej działalności, lecz stanowić jej uzupełnienie i rozszerzenie. Dzięki temu oraz dzięki wzajemnemu wsparciu polonijne organizacje oraz media mają szansę przetrwać. Wierzymy, że w przyszłości wciąż będą ludzie o których i dla których warto pisać – zarówno w gazecie tradycyjnie drukowanej, jak i na portalu internetowym.

Joanna Szybiak

wróć

Fotorelacje

Dożynki w Polskim Centrum w Clearwater

W niedzielę, 20 września, Polonia z Clearwater i okolic spotkała się w Polskim Centrum im. Jana Pawła II na tradycyjnych dożynkach. Spotkanie rozpoczęło się od wprowadzenia na salę sztandaru Polskiego Centrum oraz wniesienia dożynkowych wieńców. Uroczystemu pochodowi towarzyszył śpiew tradycyjnych dożynkowych przyśpiewek ludowych. Na scenie, przyozdobionej dekoracjami z motywami ludowymi, zaprezentowany został program artystyczny. Goście mogli liczyć również na smaczny obiad. Fot. Archiwum PC

zobacz inne galerie

Galerie Video

Jasełka w Webster

Liturgiczny okres Bożego Narodzenia wieńczy Niedziela Chrztu Pańskiego. Uroczystość ta w bieżącym roku przypadła w niedzielę 10 stycznia. Uczniowie i nauczyciele Polskiej Szkoły Sobotniej przy parafii św. Józefa w Webster wybrali ten właśnie dzień na zaprezentowanie tradycyjnych polskich jasełek.

zobacz inne filmy

Kalendarium

Wrzesień
Pon Wto Śro Czw Pią Sob Nie
  01 02 03 04 05 06
07 08 09 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30        
Zobacz kalendarz

Realizacja: IdeoPowered by: CMS Edito

Wszelkie prawa zastrzeżone dla BiałyOrzeł24.com