Polonia w Ameryce

poleć serwis drukuj
W USA...

Co dalej z wyborami?

05-06-2020

Wciąż nie wiadomo, jakie zapadną ostateczne decyzje odnośnie majowych wyborów prezydenckich w Polsce. Polityczna burza dotycząca terminu i możliwości zmiany sposobu głosowania na korespondencyjny ze względu na pandemię wciąż trwa, a to, czy zagłosujemy w nadchodzący weekend może się okazać w ostatnim momencie. Mimo informacji Szefa Państwowej Komisji Wyborczej, że przeprowadzenie wyborów 10 maja jest niemożliwe z przyczyn prawnych i organizacyjnych, w Stanach Zjednoczonych zarejestrowało się 4280 osób chcących oddać głos w sobotę, 9 maja.

Kadencja prezydenta RP trwa 5 lat. Zgodnie z art. 128 Konstytucji RP, wybory prezydenckie muszą odbyć się w dzień wolny od pracy przypadający między 75. a 100. dniem przed końcem kadencji urzędującego prezydenta. 5 lutego br. marszałek Sejmu Elżbieta Witek zarządziła wybory na niedzielę, 10 maja 2020 r. Wtedy termin ten nie wydawał się w żaden sposób kontrowersyjny, jednak epidemia koronawirusa spowodowała nie lada zamieszanie nie tylko w naszym codziennym życiu, ale również w polityce. 14 marca 2020 roku zaczął obowiązywać w Polsce stan zagrożenia epidemicznego (obecnie: stan epidemii). W związku z epidemią COVID-19 w Polsce pojawiły się liczne głosy o konieczności przesunięcia daty wyborów. Taką potrzebę zauważyli m.in. sami kandydaci: Małgorzata Kidawa-Błońska, Robert Biedroń, Szymon Hołownia, Władysław Kosiniak-Kamysz, Krzysztof Bosak i Marek Jakubiak, a także przedstawiciele środowisk prawniczych, akademickich czy lekarskich.

6 kwietnia do Sejmu wpłynął poselski projekt ustawy zakładający, iż wybory odbędą się w maju, ale jedynie w drodze głosowania korespondencyjnego. Tego samego dnia projekt po trzech czytaniach przegłosowano i skierowano do dalszych prac w Senacie. Senat miał 30 dni na rozpatrzenie projektu ustawy i jej przyjęcie, odrzucenie bądź wprowadzenie do niej poprawek – i skrupulatnie skorzystał z tego terminu. W międzyczasie Sąd Najwyższy wydał opinię uznającą, że projekt ustawy z 6 kwietnia, z racji trybu, w jakim został uchwalony przez Sejm oraz z uwagi na jego liczne wady merytoryczne (w tym brak spójności z innymi aktami prawnymi), nie powinien być przedmiotem dalszych prac legislacyjnych. W sprawie zabrali też głos byli prezydenci: Lech Wałęsa, Aleksander Kwaśniewski i Bronisław Komorowski, we wspólnym oświadczeniu pisząc, że wybory korespondencyjne „nie będą ani powszechne, ani równe. Nie dają gwarancji, że wszyscy wyborcy otrzymają karty do głosowania. Stwarzają możliwości nielegalnego oddawania głosu za innych. Nie zapewniają tajności głosowania. Uniemożliwiają obywatelom skuteczną kontrolę uczciwości wyborów. Ich przeprowadzenie w czasie panującej epidemii stwarza zagrożenie dla życia i zdrowia obywateli”.

5 maja Senat podjął uchwałę o odrzuceniu tzw. Ustawy wyborczej, w związku z czym w Sejmie musiałaby ona uzyskać poparcie bezwzględnej większości (czyli więcej głosów za niż przeciw i wstrzymujących się przy frekwencji wynoszącej co najmniej 50%). Głosowanie w tej sprawie w Sejmie odbędzie się prawdopodobnie w czwartek, 7 maja.

W tym sporze politycznym dwa zagadnienia są kluczowe dla przeciętnego wyborcy: kiedy wybory się odbędą i w jakiej formie.

Szef Państwowej Komisji Wyborczej poinformował we wtorek, 5 maja, że przeprowadzenie wyborów prezydenckich 10 maja jest niemożliwe z przyczyn prawnych i organizacyjnych. Z kolei Sąd Najwyższy, również we wtorek, w opinii przygotowanej dla senatorów, stwierdził, że Marszałek Sejmu nie ma prawa do zmiany terminu wyborów. Byłaby to zmiana niedopuszczalna ani ustrojowo, ani systemowo, a gdyby jednak Elżbieta Witek to zrobiła, kandydaci musieliby od nowa zacząć zbieranie podpisów (z wyznaczonym terminem wyborów związany jest kalendarz wyborów, m.in. termin rejestrowania komitetów wyborczych czy złożenia list poparcia).

Kontrowersje budzi również forma głosowania. Osobiste oddawanie głosów w lokalach wyborczych wydaje się być obarczone wysokim ryzykiem zakażenia koronawirusem, z drugiej jednak strony wybory korespondencyjne nie są go całkiem pozbawione i stanowią duże wyzwanie logistyczne, któremu trudno podołać w tak krótkim terminie.

Jakie są zatem możliwe scenariusze? Jeśli ustawa uzyska w Sejmie poparcie bezwzględnej większości, to (po podpisaniu ustawy przez prezydenta) w życie wejdą przepisy dotyczące głosowania korespondencyjnego. W projekcie ustawy znajduje się też zapis, że „jeśli na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej ogłoszono stan epidemii, Marszałek Sejmu może zarządzić zmianę terminu wyborów określonego w wydanym wcześniej postanowieniu”.

Co jeśli jednak Sejm odrzuci ustawę? W grę wchodzi wprowadzenie stanu klęski żywiołowej i przesunięcie terminu wyborów prezydenckich, bo – jak stanowi konstytucja – w czasie stanu nadzwyczajnego oraz w ciągu 90 dni po jego zakończeniu nie mogą być przeprowadzone wybory m.in. prezydenta RP – jednak rządząca partia zdecydowanie krytykowała ten pomysł. Inną opcją jest to, że mimo iż formalnie termin wyborów pozostanie niezmieniony, czyli 10 maja, to jednak m.in. z powodów epidemiologicznych i braku przygotowania lokali wyborczych nie będzie możliwości, by odbyły się one w niedzielę – wtedy Sąd Najwyższy musiałby uznać je za nieważne i rozpisane zostałyby kolejne – przed wygaśnięciem kadencji Andrzeja Dudy, czyli zapewne na przełomie lipca i sierpnia.

Pytaniem pozostaje, jak którakolwiek z tych opcji przekładałaby się na możliwość głosowania przez obywateli RP poza granicami kraju. Na daną chwilę jedyną możliwością oddania głosu w Stanach Zjednoczonych jest osobiste udanie się do jednego z konsulatów generalnych (Nowy Jork, Chicago, Los Angeles, Houston) bądź do Ambasady RP w Waszyngtonie. Głosować mogą jedynie osoby, które wcześniej się zarejestrowały do wzięcia udziału w wyborach, rejestracji nie można dokonać w dniu wyborów. Ograniczona liczba komisji oraz strach przed przemieszczaniem się w czasie panującej pandemii przyczyniły się do rekordowo niskiej liczby dotychczasowych rejestracji do głosowania. Dla tych, którzy nie będą mogli osobiście zagłosować w jednej z 5 placówek w sobotę, 9 maja, pozostaje nadzieja, że termin wyborów zostanie przesunięty oraz że wprowadzona zostanie możliwość głosowania korespondencyjnego, co zapewne znacznie zwiększyłoby frekwencję Polonii w USA w wyborach.

Bieżące informacje na temat możliwości głosowania na terenie Stanów Zjednoczonych są dostępne na: www.gov.pl/web/usa/wybory-2020

WEM

wróć

Fotorelacje

Dwie wizyty kardynała Karola Wojtyły w Amerykańskiej Częstochowie

18 maja 2020 roku przypadała setna rocznica urodzin Karola Wojtyły, późniejszego papieża Jana Pawła II. Z tej okazji chcielibyśmy przypomnieć jego dwie wizyty w Amerykańskiej Częstochowie, które odbył jeszcze jako kardynał. Kardynał Karol Wojtyła dużo podróżował. Odwiedzając wiele miejsc na mapie świata, zawitał także do Duchowej Stolicy Polonii, Sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej w Doylestown, w 1969 oraz 1976 roku. Fot. Archiwum Klasztoru Paulinów w Doylestown

zobacz inne galerie

Galerie Video

Jasełka w Webster

Liturgiczny okres Bożego Narodzenia wieńczy Niedziela Chrztu Pańskiego. Uroczystość ta w bieżącym roku przypadła w niedzielę 10 stycznia. Uczniowie i nauczyciele Polskiej Szkoły Sobotniej przy parafii św. Józefa w Webster wybrali ten właśnie dzień na zaprezentowanie tradycyjnych polskich jasełek.

zobacz inne filmy

Kalendarium

Maj
Pon Wto Śro Czw Pią Sob Nie
        01 02 03
04 05 06 07 08 09 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
Zobacz kalendarz

Realizacja: IdeoPowered by: CMS Edito

Wszelkie prawa zastrzeżone dla BiałyOrzeł24.com