Polonia w Ameryce

poleć serwis drukuj
Magdalena...

„Chcemy, żeby Polska była bardziej widoczna!”

02-04-2019

Zagraniczny Ośrodek Polskiej Organizacji Turystycznej w Nowym Jorku (mający swoją siedzibę w Hoboken w New Jersey) obsługuje rynki Stanów Zjednoczonych Ameryki i Kanady. Placówka ta od prawie 30 lat promuje zalety turystyczne Polski, choć sama forma promocji z uwagi na rozwijającą się technologię ciągle się zmienia. Nic dziwnego zatem, że na nowego dyrektora placówki powołano Magdalenę Żelazowską, która specjalizuje się w nowych mediach i uważa je za kluczowe w dotarciu z ofertą turystyczną Polski do amerykańskiego odbiorcy. O planach, jakie chciałaby zrealizować podczas 3-letniej kadencji, oraz o tym, co Polska dziś może zaoferować zagranicznym turystom oraz amerykańskiej Polonii, rozmawia z „Białym Orłem”.

„Biały Orzeł”: Proszę na wstępie powiedzieć nam coś o sobie... Ma Pani spore doświadczenie, jeśli chodzi o branżę turystyczną. Jak zamierza je Pani wykorzystać jako dyrektor nowojorskiego ośrodka POT?

Magdalena Żelazowska: Przyjechałam do Nowego Jorku, a w zasadzie do Hoboken w New Jersey, gdzie mieści się biuro POT, z Warszawy, ale pochodzę z Tomaszowa Mazowieckiego. Przez 10 lat pracowałam w największych polskich mediach oraz jako dziennikarka mediów podróżniczych, napisałam również zbiór reportaży, który ukazał się nakładem wydawnictwa National Geographic. Obecnie już od roku pracuję w Polskiej Organizacji Turystycznej i ta praca pozwala mi łączyć moje doświadczenie nabyte w marketingu z pasją do podróżowania i turystyki. Przed objęciem stanowiska dyrektora nowojorskiego ośrodka POT kierowałam zespołem w departamencie komunikacji internetowej POT w Warszawie. Praca w Polskiej Organizacji Turystycznej jest dla mnie idealnym połączeniem tego, na czym się znam, z tym co kocham. Będę tutaj przez najbliższe trzy lata i mam nadzieję, że dołożę swoją cegiełkę do promocji polskiej turystyki w Ameryce.

Ośrodek nowojorski jest jednym z kilkunastu ośrodków Polskiej Organizacji Turystycznej. Jaki dokładnie teren obejmuje?

Obecnie funkcjonuje 14 ośrodków zagranicznych POT, m.in. w Chinach, Japonii, oczywiście w wielu krajach europejskich i właśnie w USA. Nasz ośrodek obsługuje rynek północnoamerykański, czyli Stany Zjednoczone Ameryki i Kanadę. To oczywiście nie znaczy, że tam, gdzie nie mamy ośrodków, nie prowadzimy działań – działamy, tylko za pośrednictwem ośrodka geograficznie najbliższego, jak również lokalnych agencji.

Nowy Jork to dość atrakcyjna destynacja...

Tak i bardzo chciałam trafić właśnie tutaj. Stany Zjednoczone są ciekawym krajem dla większości podróżników, dla mnie jest to kraj bliski kulturowo, odpowiadają mi też tutejsze wartości i styl życia. Ale oczywiście każdy dyrektor zagranicznego ośrodka wybierany jest na podstawie doświadczenia i kompetencji, które na danym rynku mają szansę sprawdzić się najlepiej, nie zależy to tylko od osobistych preferencji. Liczy się m.in. znajomość języka, doświadczenie. Przez ostatnie 5 lat pracowałam dla amerykańskiej firmy, która miała też oddziały w Kanadzie, co pozwoliło mi poznać specyfikę tutejszych relacji biznesowych i dało mi spore doświadczenie, które już od pierwszych dni pobytu w Nowym Jorku staram się wykorzystywać. Ale jest to też ogromne wyzwanie, choćby ze względu na obszar terytorialny, który ośrodek nowojorski obsługuje.

Jak wygląda codzienna praca tego ośrodka? W jaki sposób POT promuje Polskę na terenie Ameryki Północnej?

Nasze działania można podzielić na trzy najważniejsze segmenty. Po pierwsze funkcjonujemy jako ośrodek informacji turystycznej, czyli służymy informacjami o Polsce każdemu, kto się do nas zwróci. Takich zapytań otrzymujemy bardzo dużo. Udzielamy informacji jak się po Polsce poruszać, co warto zobaczyć, prowadzimy serwis www.poland.travel. Udostępniamy też broszury, jesteśmy wiarygodnym źródłem informacji dla wszystkich potencjalnych turystów. Druga oś naszej działalności to współpraca z przedstawicielami branży turystycznej i różnymi podmiotami świadczącymi usługi turystyczne: z touroperatorami, agencjami, travel advisorami itp. Doradzamy im w kwestiach godnych polecenia produktów turystycznych, zachęcamy do wprowadzenia Polski do katalogów, w miarę możliwości ułatwiamy nawiązywanie kontaktów, aktualizujemy ich wiedzę na temat Polski poprzez seminaria warsztaty, webinaria, często też spotykamy się z nimi na imprezach branżowych, podczas których opowiadamy o tym, co w Polsce się zmienia, pokazujemy nowe obiekty, nowe możliwości. Organizujemy też wyjazdy przedstawicieli branży turystycznej do Polski, żeby mogli sami zapoznać się z tym, co Polska ma do zaoferowania. Trzeci segment naszej działalności to regularna promocja medialna, czyli wszelkiego rodzaju kampanie promocyjne, które realizujemy w mediach tradycyjnych i społecznościowych, na portalach internetowych, czasami też w przestrzeni publicznej jako tzw. formaty outdoorowe, współpracujemy z influencerami i dziennikarzami. To jest ta najbardziej czasochłonna część naszej pracy, wkładamy w nią jednak wiele wysiłku, bo chcemy, żeby Polska była bardziej widoczna, żeby Amerykanie czy Polacy mieszkający w USA i Kanadzie dowiedzieli się, dlaczego warto do Polski pojechać i zdecydowali się na tę podróż.

Kadencja dyrektora trwa trzy lata. Jakie są Pani plany na ten okres?

Mam określoną strategię promocji, którą chcę realizować, korzystając z dokonań moich poprzedników, którzy robili świetną robotę przez prawie 30 lat (ośrodek w USA działa od 1992 r. – przyp. red). Chcę skorzystać z tego, co do tej pory udało się osiągnąć, natomiast uważam, że wniosę do tego moje doświadczenie i nowe narzędzia. Jestem najmłodszym w historii dyrektorem nowojorskiego ośrodka POT. Moją szansę upatruję w tym, że wiem jak funkcjonują nowe media, zwłaszcza media społecznościowe, świetnie poruszam się w internecie i zamierzam to wykorzystać, aby dotrzeć do jak największej liczby potencjalnych turystów na rynku amerykańskim, którego główną trudnością jest jego rozległość terytorialna. To sprawia, że komunikacja wymaga dobrej strategii i znajomości współczesnej technologii, w tym narzędzi, które umożliwiają dotarcie z przekazem do określonej grupy odbiorców. Można to osiągnąć, korzystając z współczesnych form dystrybucji reklam internetowych – mam na myśli kampanie targetowane, umożliwiające precyzyjne dotarcie do osób, które planują wyjazd do Europy, szukają informacji na temat Polski itp. Zamierzam wzmocnić naszą obecność w nowych mediach, ale zarazem będę bazować na doświadczeniach moich poprzedników, nawiązanych relacjach i dobrych tradycjach.

Jedną z bardziej tradycyjnych form promocji destynacji są targi turystyczne. Czy Polska Organizacja Turystyczna planuje być obecna na tego typu wydarzeniach?

Tak, stawiając na nowe środki przekazu nie rezygnujemy jednocześnie z tradycyjnych metod promocji, takich jak targi, choćby ze względu na ich prestiż. Będziemy obecni na nadchodzącym New York Times Travel Show, największym tego typu wydarzeniu w Stanach Zjednoczonych. Staramy się być widoczni w różnych częściach kontynentu, w planach mamy udział w targach w Los Angeles i Kanadzie. Oprócz tego bierzemy udział w mniejszych wydarzeniach, zarówno stricte branżowych, jak i różnego rodzaju spotkaniach warsztatowych, festiwalach itp. A wszędzie tam, gdzie nie możemy być bezpośrednio, docieramy za pośrednictwem internetu, np. poprzez webinaria, czyli prezentacje online, które gromadzą kilkuset, a czasem nawet kilka tysięcy agentów i możemy w jednym czasie przedstawić im informacje o Polsce. Te prezentacje są potem zapisywane, więc można do nich wrócić, chętnie udzielamy też dodatkowych informacji.

Wśród Amerykanów nadal jest spora grupa, która niewiele wie o Polsce. Jak staracie się przybliżyć Polskę osobom, które nie znają naszego kraju? Jak można ich zachęcić do odwiedzenia Polski?

To jest jedno z naszych największych wyzwań. Polska nie jest tzw. krajem pierwszego wyboru, jeśli chodzi o Amerykanów planujących zwiedzanie Europy. Najbardziej popularne są kraje, które kojarzą się im jako „typowo europejskie”, czyli np. Francja, Włochy, Anglia, Hiszpania… Polska najpierw musi zaistnieć w ich świadomości – że jest, gdzie jest i dlaczego warto do tego kraju pojechać. Ale w dzisiejszych czasach jest to również zaleta, ponieważ Polska stanowi alternatywę dla kierunków tendencyjnych, uznawanych za turystykę masową. Polska jest postrzegana jako kraj oryginalny, nie do końca odkryty, podróżą do którego można pochwalić się znajomym, zaskoczyć ich. A w dobie mediów społecznościowych bycie oryginalnym jest na topie. Jako POT podkreślamy również to, że Polska jest krajem bezpiecznym, czego o państwach w Europie zachodniej nie można już powiedzieć. Dla mnie, jako dla podróżniczki, bardzo istotne jest to, czy czuję się w danym kraju mile widziana. W styczniu 2019 r. portal booking.com uznał Polskę za jedno z trzech najbardziej przyjaznych turystom miejsc na świecie.  W Polsce turyści mogą na to liczyć, słynna „polska gościnność” to nie jest tylko slogan, co stanowi kontrast do krajów, które cierpią na nadmiar turystów i starają się ograniczyć ruch turystyczny, wprowadzając różne zakazy i limity. Tymczasem Polacy są bardzo przyjaźnie nastawieni do osób, które chcą poznać nasz kraj.

Co może być w Polsce szczególnie interesującego dla amerykańskich turystów?

Są trzy rzeczy, w których upatruję nasz największy potencjał. Po pierwsze to historia, architektura historyczna, zabytki klasy europejskiej, namacalne dziedzictwo europejskiej kultury. Kolejna rzecz to kuchnia – mamy wspaniałe jedzenie i, co warto dodać, w przystępnych cenach. Potrawy są nie tylko smaczne, ale i przygotowywane z wysokiej jakości składników, produktów naturalnych i regionalnych. To zdrowe jedzenie, a Amerykanie zaczynają przykładać coraz większą wagę do tego, jak się odżywiają. A po trzecie Polska ma fantastyczny rynek usług spa i turystyki medycznej w bardzo konkurencyjnych cenach. Obiekty hotelarskie są nie tylko prowadzone na najwyższym poziomie, ale i zlokalizowane często w historycznych budynkach, np. odrestaurowanych zamkach, kompleksach pałacowych. Za niewielkie jak na „amerykańską kieszeń” pieniądze turyści mogą wypocząć i się zregenerować. Ten walor ekonomiczny, przy jednoczesnej wysokiej jakości usług, jest bardzo ważny zwłaszcza dla rodzin oraz dla seniorów, którzy wreszcie mają czas podróżować, ale ich zasoby finansowe bywają ograniczone.

A co Polska Organizacja Turystyczna może polecić Polakom mieszkającym w Stanach, którzy wybierają się do Polski?

To w dużej mierze zależy od regionu, ale nawet odwiedziny u rodziny można połączyć ze zwiedzaniem i wypoczynkiem. Chciałabym pokazać Polonii, że Polska się zmienia, powstaje coraz więcej nowych obiektów turystycznych, muzeów, centrów edukacyjnych, otwierają się fantastyczne restauracje, w znanych od lat zabytkach powstają świetne hotele – to miejsca, w których można wypocząć, spędzając jednocześnie czas z rodziną. Wyjazdy Polonii do Polski są często wyjazdami sentymentalnymi, których głównym celem jest pobyt w rodzinnych stronach, spędzenie czasu z bliskimi. Ale warto rozważyć skorzystanie z ofert, które umożliwiają połączenie tego z relaksem.

Jak dokładnie wygląda dziś zainteresowanie turystyką z USA do Polski? Czy są jakieś statystyki?

Co roku odnotowujemy niewielkie wzrosty, choć na rynku amerykańskim nawet kilkuprocentowy wzrost jest dużym osiągnięciem. Do listopada 2018 r. włącznie odnotowano 321 tys. przyjazdów z USA i blisko 700 tys. noclegów. Jednak dokładne przebadanie rynku pod tym względem nie jest proste, przypuszczamy, że tych turystów może być znacznie więcej, ale przy przyjeździe mogą być różnie klasyfikowani.

A z jakich krajów przyjeżdża dziś do Polski najwięcej turystów?

Wpływ na to ma niewątpliwie gęsta i tania siatka połączeń. Takimi kluczowymi rynkami są Niemcy, Wielka Brytania, kraje skandynawskie. W tych przypadkach za Polską przemawia niewielka odległość geograficzna, przy bogactwie atrakcji i stosunkowo niskich cenach. Ale obserwujemy też zwiększającą się liczbę turystów z krajów bardziej odległych, takich jak Izrael czy kierunki azjatyckie, co jest też zasługą większej liczby połączeń samolotowych.

W prasie amerykańskiej, a szczególnie w pismach o tematyce turystycznej, ostatnimi czasy coraz częściej pojawiają się artykuły na temat Polski. Gdyby mogła Pani wybierać, to na pierwszej stronie jakiej gazety chciałaby Pani zobaczyć taki właśnie promujący Polskę artykuł?

Wybór jest naprawdę trudny, zwłaszcza, że nie zawsze te najbardziej kultowe tytuły mają największy zasięg, jeśli chodzi o czytelników. Wybrałabym chyba New York Times, ale bardzo bym chciała, żeby „Biały Orzeł” też pisał o nas i naszych inicjatywach.

Będziemy! Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał Darek Barcikowski

wróć

Fotorelacje

Zabawa walentynkowa u „Polan”

9 lutego był wyjątkową datą dla 260 uczestników walentynkowej zabawy odbywającej się w Klubie Białego Orła w Bridgeport, CT. Czekały na nich: ogromna sala, piękne dekoracje, wiele doskonałych pomysłów na zabawy i stoły zastawione polskimi przysmakami. Nie brakowało serduszek ani nawet specjalnego kącika fotograficznego. Gospodarzem i organizatorem balu był zespół pieśni i tańca „Polanie”. Fot. Magdalena Kalkowska

zobacz inne galerie

Galerie Video

Jasełka w Webster

Liturgiczny okres Bożego Narodzenia wieńczy Niedziela Chrztu Pańskiego. Uroczystość ta w bieżącym roku przypadła w niedzielę 10 stycznia. Uczniowie i nauczyciele Polskiej Szkoły Sobotniej przy parafii św. Józefa w Webster wybrali ten właśnie dzień na zaprezentowanie tradycyjnych polskich jasełek.

zobacz inne filmy

Realizacja: IdeoPowered by: CMS Edito

Wszelkie prawa zastrzeżone dla BiałyOrzeł24.com