Polonia w Ameryce

poleć serwis drukuj

Polonijna akcja na Kapitolu

03-27-2018

Uczestnicy akcji...
Liderzy Polonii...
W akcji udział...

Amerykańska Polonia nie ustaje w wysiłkach zablokowania w Kongresie ustaw S.447 i H.R.1226. 12 marca br. kilkudziesięciu przedstawicieli różnych ośrodków polonijnych w Stanach Zjednoczonych odwiedziło biura ponad 300 kongresmenów na Kapitolu w Waszyngtonie, by uświadomić im zagrożenia wynikające z potencjalnego przyjęcia obydwu ustaw, nie tylko dla Polski, ale również Ameryki.

W ramach akcji Polish American Capitol Hill Outreach jej uczestnicy przeprowadzili setki rozmów, usiłując zwrócić uwagę kongresmenów na bezpośrednie cele ustaw S.447 (Senat) i H.R.1226 (Izba Reprezentantów). Podkreślali zarówno antypolski, jak również mniej rozumiany, antyamerykański charakter wymienionych ustaw, postulujących naruszenie istniejących norm prawnych i stworzenie precedensu opartego na ponadprawnych rozwiązaniach jawnie dyskryminujących względem innych grup etnicznych, narodowych i religijnych.
Jak wynika z relacji uczestników, problemem, na który zwracano szczególną uwagę w trakcie rozmów w biurach kongresmenów, był postulat tak zwanej „restytucji mienia pozostawionego bezpotomnie i beztestamentowo”. – Mimo iż ustawy S. 447 i H.R. 1226 nakładają na amerykańskie struktury rządowe jedynie obowiązek monitorowania i sporządzania raportów dotyczących realizacji tzw. Deklaracji Terezińskiej przez jej sygnatariuszy, w tym Polskę, doświadczenie uczy, że tego rodzaju raporty są często sporządzane w sposób tendencyjny, są upolityczniane i ostatecznie wykorzystywane jako instrumenty nacisku międzynarodowego – tłumaczą, a jako przykład tego typu działań podają postępowanie prawne Światowego Kongresu Żydów (WJC) przeciwko Szwajcarii i tzw. raport Eizenstata. Raport ten, szkalujący Szwajcarię jako bankiera nazistowskich Niemiec i pomocnika Trzeciej Rzeszy, spotkał się z olbrzymią krytyką głównego negocjatora szwajcarskiego społeczeństwa, Rady Federacji Szwajcarskiej, jak i prominentnych szwajcarskich polityków.

Uczestnicy akcji na Kapitolu podkreślali również, że sama Deklaracja Terezińska, dokument nie mający żadnej mocy prawnej, a służący jako trzon obu ustaw, arbitralnie dyskryminuje i wyklucza z tzw. „restytucji mienia bezspadkowego” wszystkie nieżydowskie ofiary niemieckiej Trzeciej Rzeszy, co jest sprzeczne z prawem amerykańskim. Ponadto wskazywali na fakt, że Deklaracja Terezińska jest jedną z tysięcy deklaracji międzynarodowych (zwykle ignorowanych przez Kongres USA) i charakteryzuje się wysokim poziomem ogólności i abstrakcji, a w połączeniu z oboma ustawami daje nadzwyczajne uprawnienia Specjalnemu Wysłannikowi ds. Holocaustu, co dyskredytuje ją jako odnośnik do ustaw uchwalanych w Kongresie USA. Zwracali również uwagę, iż arbitralne nakładanie obowiązku monitorowania realizacji Deklaracji Terezińskiej na czołowe światowe mocarstwo USA, a nie np. na niezależną od nacisków zewnętrznych instytucję międzynarodową, budzi wątpliwości z punktu widzenia obyczajów prawnych.
Polonijna akcja w Kongresie udała się. W czasie jej trwania uczestnicy nie tylko odwiedzili biura ponad 300 kongresmenów, ale odbyli dodatkowo dwadzieścia pięć 20-45 minutowych spotkań z osobami odpowiedzialnymi w biurach kongresmenów za kwestie polityki międzynarodowej.
W tym miejscu pragniemy serdecznie podziękować wszystkim osobom, którym nieobojętne jest słowo Polska i które poprzez bezpośrednie czy też pośrednie wspieranie naszej akcji na Kapitolu pokazały, że jest możliwe przedkładanie interesów Polski i Polonii  na ponadpartykularne interesy poszczególnych osób – mówią polonijni liderzy i zachęcają do kontynuowania akcji. - Twórzmy nowe grupy! – Dzwońmy do kongresmenów. Umawiajmy się z nimi teraz na spotkania w lokalnych biurach. Zjawimy się wkrótce ponownie w Waszyngtonie, aby dokończyć pracę rozpoczętą 12 marca 2018 – zapewniają.


„Polityka oparta jest na argumentach siły”

Rozmowa z Edwardem Wojciechem Jeśmanem – Prezes Polonii Amerykańskiej Południowej Kalifornii, uczestnikiem polonijnej akcji na Kapitolu

„Biały Orzeł”: Na jakim dokładnie etapie są obecnie ustawy S.447 i H.R.1226 w Kongresie?

Edward Wojciech Jeśman: Jedna z tych ustaw – senacka – została przyjęta przez aklamację, zaś druga jest w komisji spraw zagranicznych Izby Reprezentantów. Akcja ma na celu ich zatrzymanie, ponieważ ich wydźwięk jest zdecydowanie antypolski. Polska nie jest co prawda tam wymieniona, bo ustawa mówi o 46 krajach, które uczestniczyły w Deklaracji Terezińskiej, ale to Polska jest głównym adresatem roszczeń. Gdy wczytujemy się w tekst, to jest mowa o nieruchomościach, które zostały pozostawione bezpotomnie po II wojnie światowej i zostały przejęte przez polski Skarb Państwa. Różne grupy żydowskie, amerykańskie i międzynarodowe roszczą sobie prawo do sukcesji po obywatelach polskich z okresu II wojny światowej i wcześniej, ale to byli obywatele polscy i Polska jest jedynym spadkobiercą prawnie rzecz ujmując. Te roszczenia są bezzasadne, choć cały ten ciąg myśli zawarty w ustawach nie jest może w 100 procentach błędny, bo nikt nie kwestionuje zwrotu aktywów, jeżeli są spadkobiercy. Ale w ostatecznym rozrachunku ustawy te mogą prowadzić do ogromnych roszczeń, czy to materialnych, czy to zwrotu w naturze. Te ustawy trochę się różnią od siebie. Ta senacka mówi o kompensacji, podczas gdy Izba Reprezentantów mówi o restytucji.

Jak dokładnie 12 marca wyglądała polonijna akcja na Kapitolu?

Zjechało się tam mniej więcej 35 osób z różnych ośrodków, m.in. Chicago, Bostonu, Kalifornii, Florydy, New Jersey, Ohio i innych. Odwiedziliśmy ponad 300 biur kongresmenów, zarówno Partii Demokratycznej, jak i Republikańskiej. Mieliśmy też 25 spotkań z osobami odpowiedzialnymi za politykę zagraniczną w biurach kongresowych.

I jakie były ich reakcje?

90 procent ludzi, z którymi rozmawialiśmy, nigdy o tych ustawach nie słyszało. One na razie nie są procedowane w Izbie Reprezentantów. Oni mają jednocześnie rozpatrywanych 5,600 ustaw, więc zaczynają zwracać uwagę na nie dopiero wtedy, jak wchodzą na agendę i mają być w najbliższym czasie rozpatrywane i dyskutowane. Większość osób, z którymi rozmawialiśmy, musiała być edukowana co do treści tych ustaw, bo nawet nie słyszała tych numerów.

Czy takie akcje są w jakiś sposób uzgadniane z Ambasadą RP w Waszyngtonie?

Nie. To jest akcja amerykańskiej Polonii, która kontaktuje się ze swoimi reprezentantami.

W komunikacie prasowym napisał Pan, że te ustawy mają nie tylko antypolski, ale też antyamerykański charakter. Na czym on polega?

Polega to na tym, że tworzony jest precedens żądania zwrotu, a raczej tzw. zwrotu. Te organizacje amerykańskie czy międzynarodowe nie mają żadnej łączności z obywatelami Polski zamordowanymi przez Niemców w czasie II wojny światowej. Tu jest ta wewnętrzna sprzeczność – nie można mówić o restytucji, jest to raczej próba wymuszenia. Zagrożenie polega na tym, że ten precedens może być używany w Stanach Zjednoczonych – jeśli jedna grupa etniczna jest w stanie z sukcesem przeprowadzić takie rozumowanie i przepchnąć taką legislację, to jasne jest, że inne grupy mogą próbować robić to samo, ponieważ nie może być dyskryminacji jednej grupy względem innej.

Dlaczego prowadzicie taką akcję i jak Pan ocenia szanse, że uda się zablokować te ustawy?

Wie Pan... każdy świadomy Polak powinien czuć zagrożenie. Różne żydowskie ugrupowania roszczeniowe mówią o sumach od 65 do 300 mld dolarów. To przekracza polski budżet i w ogóle cały nasz dochód narodowy. To jest zagrożenie dla naszej państwowości. Takie są szacunki co do senackiej wersji, która mówi o kompensacji. Jeszcze groźniejsza jest wersja w Izbie Reprezentantów, bo chodzi potencjalnie o żądania zwrotu w naturze prawie 20 procent wszystkich nieruchomości w Polsce. Trzeba mieć więc trochę wyobraźni i wiedzieć, co to znaczy, czyli załamanie polskiej państwowości.

Ale w Polsce podkreśla się, że to jest prawo amerykańskie, a w Polsce obowiązuje prawo polskie.

Podobnie nie obowiązywało prawo amerykańskie w Szwajcarii, tymczasem Szwajcarzy postanowili w pięć minut wypłacić miliard 250 milionów dolarów, mimo iż wcale nie czuli się winni i uważali, że te roszczenia wielokrotnie przewyższają wartość wszystkich aktywów, które tam były zgromadzone. Polityka to jest coś, co jest oparte na argumentach siły, a Polska nie ma specjalnie dużo argumentów, które mogłyby się przeciwstawić tego typu naciskom politycznym i sankcjom. Tak naprawdę te ugrupowania żydowskie nie mają żadnej podstawy prawnej, ale jeśli to przejdzie przez Kongres, to jego uchwały, kiedy zostaną podpisane przez prezydenta, automatycznie stają się prawem i wtedy sytuacja się diametralnie zmienia, bo powstaje podstawa prawna do eskalacji żądań. Przypominam, że polityczne sojusze nie są wieczne. Równie dobrze Stany Zjednoczone mogą nas postawić wkrótce pod ścianą i pręgierzem opinii publicznych, rozmaitych nacisków politycznych, ekonomicznych czy wręcz militarnych.

Lobby żydowskie w Stanach Zjednoczonych postrzegane jest jako bardzo silne i wpływowe. Myśli Pan, że ostateczny wynik tej walki – czyli przyjęcie lub odrzucenie tych ustaw – będzie wynikiem starcia lobby polonijnego z lobby żydowskim?

Ja myślę, że siła lobby żydowskiego jest w Polsce przeceniana. To znaczy nikt nie neguje, że jest to tutaj potężna siła, niemniej jednak istnieją różne racjonalne trendy w amerykańskiej polityce, które nie są podporządkowane tylko i wyłącznie racjom strony izraelskiej czy żydowskiej. Dużo jest wątków, które są zupełnie suwerenne i dużo osób w Kongresie racjonalnie patrzy na rzeczywistość i mogą zobaczyć, że ta ustawa jest czymś, co może zagrozić interesom Stanów Zjednoczonych, czyli uruchomić tę puszkę Pandory z potencjalnymi roszczeniami wszystkich grup narodowych, etnicznych i religijnych – od Polaków do Indian.

opr. bo

wróć
~Grzegorz
2018-04-06 06:28:56
Zgłoś do moderacji
Rodacy, mieszkam w angoli ale dobre polski lezy mi na sercu bardziej niz wszystko inne. Jak was moge wspierac. Chocby finansowo. Gdzie I jak moge wplacic pieniadze na walke z tymi ustawami.

Fotorelacje

Pielgrzymki do Amerykańskiej Częstochowy

Tradycyjnie już od ponad 30 lat druga niedziela sierpnia jest dniem przybycia pieszych pielgrzymek do Amerykańskiej Częstochowy. Pątnicy mieszkający na co dzień w różnych stanach USA wędrują do Duchowej Stolicy Polonii z okazji uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, jednocząc się szczególnie w tym czasie z naszymi rodakami pielgrzymującymi na Jasną Górę w Polsce. Fot. czestochowa.us

zobacz inne galerie

Galerie Video

Jasełka w Webster

Liturgiczny okres Bożego Narodzenia wieńczy Niedziela Chrztu Pańskiego. Uroczystość ta w bieżącym roku przypadła w niedzielę 10 stycznia. Uczniowie i nauczyciele Polskiej Szkoły Sobotniej przy parafii św. Józefa w Webster wybrali ten właśnie dzień na zaprezentowanie tradycyjnych polskich jasełek.

zobacz inne filmy

Kalendarium

Realizacja: IdeoPowered by: CMS Edito

Wszelkie prawa zastrzeżone dla BiałyOrzeł24.com