Polonia w Ameryce

poleć serwis drukuj

Chcą deportować polskiego lekarza

02-01-2018

Łukasz Niec (na...
27 stycznia przed...
Demonstranci...

To kolejna historia, która oburzyła amerykańską Polonię. Po blisko 40 latach w Stanach Zjednoczonych Łukasz Niec – 43-letni lekarz z Kalamazoo w stanie Michigan – został aresztowany przez urzędników i wtrącony do więzienia imigracyjnego. Stało się tak pomimo posiadanej przez niego Zielonej Karty! Czy zostanie deportowany do Polski?

Do Stanów Zjednoczonych Łukasz Niec przybył w 1979 roku wraz z rodziną – rodzicami, którzy byli lekarzami, i starszą siostrą. Miał wtedy niespełna 5 lat. Legalnie w Ameryce przebywa od 1987 roku, kiedy to otrzymał Zieloną Kartę. Tu zrobił studia lekarskie i pracował jako lekarz internista w Bronson Methodist Hospital w Kalamazoo w stanie Michigan. W życiu prywatnym z pierwszego małżeństwa ma jedną córkę, którą od 2016 roku wychowuje z drugą żoną (ona również miała wcześniej jedną córkę). Żyli spokojnie na bogatym przedmieściu i nic nie zapowiadało nagłego zwrotu.

Rano 16 stycznia br. pod jego dom podjechali agenci Immigration and Customs Enforcement (ICE). Został przez nich zabrany, a jego żonę o aresztowaniu powiadomiono telefonicznie.

O sprawie zrobiło się głośno nie tylko w polonijnych, ale także amerykańskich mediach. Trudno było bowiem zrozumieć, dlaczego dorosły, ułożony człowiek, cieszący się dobrą opinią i, co najważniejsze, z legalnym statusem, ma być nagle deportowany?

23 stycznia br. ICE wydał komunikat, w którym poinformował, że polski lekarz „podlega procedurze deportacyjnej w związku z uznaniem winnym w 1992 roku dwóch wykroczeń dotyczących umyślnego zniszczenia mienia oraz posiadania mienia pochodzącego z kradzieży.  Obydwa te czyny świadczą o jego niskim poziomie moralnym. Służby imigracyjne zainteresowały się nim z powodu 18 kontaktów, w jakie wszedł w ostatnich latach z lokalnymi służbami mundurowymi”.

Rzeczywiście w latach 1997-2016 Łukasz Niec miał na koncie kilkanaście wykroczeń, m.in. przekroczenie prędkości, parkowanie na zakazie, jazda bez ważnego dowodu ubezpieczenia auta, posiadanie licencji z nieaktualnym adresem zamieszkania, spowodowanie stłuczki i ucieczka z miejsca zdarzenia czy jazda po spożyciu alkoholu. Jako 17-latek przyznał się też do zniszczenia mienia o wartości poniżej 100 dolarów, jak i posiadania rzeczy pochodzącej z kradzieży. To wszystko zostało jednak wyjaśnione w swoim czasie i uległo zatarciu w jego kartotece.

Obecnie Niec przebywa w areszcie imigracyjnym powiatu Calhoun w Battle Creek w stanie Michigan. Tam oczekuje na proces deportacyjny oraz na rozprawę, podczas której sędzia podejmie decyzję o wyznaczeniu kaucji. Od samego początku pomaga mu siostra Iwona Niec-Villaire, która jest prawnikiem korporacyjnym w Detroit, ale także amerykańska Polonia. 27 stycznia przed budynkiem urzędu imigracyjnego USCIS w Nowym Jorku odbyła się pikieta w obronie polskiego lekarza. Wzięło w niej udział kilkadziesiąt osób, głównie Polaków, ale także kongresmenka Nydia Velasquez. Domagano się zmian w sposobie działania wobec imigrantów. Pikietę zorganizował polonijny mecenas Sławomir Platta – były marszałek Parady Pułaskiego.

opr. ar


„To nie jest człowiek, który zasługuje na deportację”

„Biały Orzeł” rozmawia z mecenasem Sławomirem Plattą, jednym z organizatorów demostracji przeciwko działaniom ICE.

„Biały Orzeł”: Jak Pan Mecenas ocenia tę całą sytuację wokół doktora Łukasza Nieca?

Sławomir Platta (mecenas): Mam nadzieję, że nie zostanie deportowany, choć ta historia jest przykładem na złe funkcjonowanie administracji, na złe działania dotyczące zwykłych obywateli, którzy są tutaj legalnie. W tej chwili wiadomo już, że nasz lekarz miał swoje przewinienia, ale one nie były jakieś straszne. To, że go deportują, związane jest z wykroczeniem, które popełnił w wieku 17 lat. Problem jest taki, że w międzyczasie założył rodzinę, ma dzieci, został lekarzem, leczy ludzi. To, co się teraz dzieje wokół niego, po prostu nie ma sensu. To przykład na to, że administracja zmierza troszeczkę w złym kierunku, bo ICE zaczyna biegać za ludźmi, którzy faktycznie służą temu społeczeństwu, płacą podatki. Gdzieś po drodze został zgubiony zdrowy rozsądek. ICE dokonuje ruchów, które nie są potrzebne, nie pomagają społeczeństwu, a wręcz odwrotnie – przeszkadzają. A tak naprawdę pokazuje, że za dwa, trzy miesiące ta skala może się jeszcze obniżyć i może to dotyczyć nie tylko lekarza, który jest legalnie, ale na przykład ludzi, którzy mają obywatelstwo. I co wtedy? To jest trochę jak polowanie na czarownice, co nie powinno mieć miejsca.

Ale patrząc na tę sprawę od strony stricte prawniczej, czy można mówić, że urząd imigracyjny nie miał żadnych podstaw do aresztowania polskiego lekarza?

Nie, nie można tego powiedzieć, bo mieli podstawę. W prawie mamy przepisy, ale mamy też zdrowy rozsądek. Wg mnie problem dotyczący tej sprawy nie jest taki, że oni bezprawnie to zrobili. Chodzi o to, że wyciąganie odpowiedzialności za przewinienia popełnione w wieku 17 lat, w momencie gdy on ma już rodzinę, dzieci, pracę i jest szanowanym człowiekiem w swojej lokalnej społeczności, nie zgadza się z literą prawa. Przepisy pozwalają na deportację, ale czy intencją ustawodawcy jest to, aby deportować ludzi, którzy nie zagrażają społeczeństwu i popełnili wykroczenia dziesiątki lat wcześniej? Teraz to wyciągać i deportować do kraju, którego nie znają i którego językiem nie mówią? Obawiam się, że nie. Jako prawnik mam problem, bo prawo jest przestrzegane, ale zasady prawa to coś więcej niż tylko interpretacja przepisów. Trzeba też spojrzeć na intencje tego, kto je kreował, co miały one na celu. A chodziło o ściganie przestępców i ludzi, którzy łamią prawo. One miały ścigać nielegalnych imigrantów. Ale takim przecież nie jest nasz lekarz!

W sobotę 27 stycznia zorganizował Pan Mecenas pikietę przeciwko temu, co się dzieje w tej sprawie...

Tak, choć ona nie dotyczyła tylko polskiego lekarza, ale także aktywistów, którzy zostali tutaj zatrzymani w ostatnich tygodniach przez ICE, tylko dlatego, że pozwalali sobie na wypowiedzi. Dołączyli do nas trójka kongresmenek i jeden kongresmen, którzy zadeklarowali się po stronie imigrantów. Pokazali w ten sposób, że jest to temat ponadpartyjny, bo niezależnie od tego, czy ktoś jest niezależny, Republikaninem czy Demokratą, to powinien go ten temat tak samo interesować i tak samo powinien o niego walczyć. Ten kraj był budowany przez imigrantów. O ile każdy rozumie, że złe czyny podlegają karze, o tyle nasz lekarz już odbył swoją karę, odpokutował w wieku 17 lat. To nie jest człowiek, który zasługuje na deportację!

Jak przebiegała ta pikieta?

Tam było kilkadziesiąt osób. To był sobotni poranek, naprawdę chłodny. To miał być przekaz dla ludzi w Nowym Jorku i to się dobrze udało. A to, że został zorganizowany naprzeciw budynku ICE, było bardzo symboliczne. Bez precedensu jest to, że uczestniczyło w nim czterech kongresmenów. Zaangażowali się w ochronę praw nie tylko Polaków. Ale najbardziej budujące było dla mnie to, że było wielu Polaków i polskich flag, bo w końcu zaczynamy być obecni politycznie w wydarzeniach, które dzieją się w Nowym Jorku. Przyłączamy się do tej społeczności, aktywnie się włączamy, nie stoimy z boku, dzięki temu nabywamy głos i politycy będą się bardziej z nami liczyli. Dzięki temu zmienia się też opinia o Polakach, że nie głosują i nie udzielają się publicznie. Tu pokazaliśmy, że jednak to robimy.

Jak zdaniem Pana Mecenasa zakończy się ta sprawa? Zakończy się deportacją czy uwolnieniem?

Ja myślę, że skończy się to uwolnieniem. Szczególnie po wczorajszej (29 stycznia – red.) decyzji jednego z sędziów federalnych, który nakazał zwolnienie aktywisty Raviego. Jego też dotyczyła ta sobotnia demonstracja. Sądy zaczynają zmieniać postępowanie i stawać po stronie imigrantów, więc mam ogromną nadzieję, że tak samo będzie w przypadku naszego lekarza. On ma oczywiście swoich prawników na miejscu, ale ufam, że sędziowie będą szli tym nurtem, żeby dać tym legalnym imigrantom pożyć. Nie mówimy o nielegalnych imigrantach, tylko ludziach, którzy mają tutaj swoje prawa.

Na koniec poproszę o krótką poradę prawną – co robić w takiej sytuacji, w jakiej znalazł się lekarz Łukasz Niec, czyli wtedy, gdy przychodzą urzędnicy imigracyjni?

Wtedy musimy się im poddać. To są władze. Przecież uciekać nie ma dokąd. Powinno się kooperować w pełni, czy to z policją, z ICE, czy kimkolwiek innym. I zostawić to prawnikom i opinii publicznej. Nie możemy się stawiać, bić się czy uciekać, bo jeśli do nas przyjeżdżają, to mają już nakaz i egzekwują prawo. Nie możemy się temu przeciwstawiać, ale potem mamy swoje prawa. Mamy prawników, mamy sądy, mamy opinię publiczną i polityków. To trzeba wykorzystywać. Ale podkreślam – to jest początek. Jeśli dziś ściągają raptownie człowieka, który ma Zieloną Kartę, to pomyślmy, co się stanie za pół roku? Czy ludzie z obywatelstwem będą bezpieczni? Czy ludzie, którzy mają mniej występków czy mniej mandatów drogowych, będą bezpieczni? A może będą zatrzymywać ludzi, tylko z powodów mandatów drogowych? Troszeczkę się to za bardzo nasiliło i myślę, że właśnie to wywołuje największą falę protestów. To, co oni robią, po prostu nie ma sensu.   

Dziękuję za rozmowę.

wróć

Fotorelacje

Dzień Mamy i Taty w Szkole Języka Polskiego im. św. Jana Pawła II w Bostonie

12 maja uczniowie, nauczyciele i rodzice dzieci uczęszczających do Szkoły Języka Polskiego im. św. Jana Pawła II w Bostonie wspólnie świętowali Dzień Mamy i Taty. Z tej okazji w sali Jana Pawła II wystawione zostało humorystyczne przedstawienie pt. „Jak mama tatę poznała”. Za pomysł i realizację przedstawienia wielkie brawa należą się Sylwii Wadach-Kloczkowskiej. Po spektaklu przewidziany był poczęstunek dla dzieci i rodziców. Fot. Mariusz Kloczkowski

zobacz inne galerie

Galerie Video

Jasełka w Webster

Liturgiczny okres Bożego Narodzenia wieńczy Niedziela Chrztu Pańskiego. Uroczystość ta w bieżącym roku przypadła w niedzielę 10 stycznia. Uczniowie i nauczyciele Polskiej Szkoły Sobotniej przy parafii św. Józefa w Webster wybrali ten właśnie dzień na zaprezentowanie tradycyjnych polskich jasełek.

zobacz inne filmy

Kalendarium

Realizacja: IdeoPowered by: CMS Edito

Wszelkie prawa zastrzeżone dla BiałyOrzeł24.com