Polonia w Ameryce

poleć serwis drukuj
– Mój sklep oferuje...

„Nie da się zakłamać historii, ani jej wybielić”

12-21-2017

O tym, jak zrodził się pomysł utworzenia sklepu internetowego „Mazurek” oraz jaki asortyment oferuje on Polonii, opowiada jego właściciel – Andrzej Leszczyński.

„Mazurek” kojarzy mi się z tradycyjnym, smakowitym ciastem na Święta Wielkanocne, ale wiem, że profil Pana sklepu ma niewiele wspólnego z wypiekami.

Andrzej Leszczyński: Z ciastem na pewno nic, ale z tradycją już bardzo dużo. Sama nazwa pochodzi od naszego hymnu narodowego, czyli „Mazurka Dąbrowskiego” – melodii, która porusza serce każdego Polaka. Proszę nie mylić go też z pięknym starodawnym polskim tańcem, bo był nim mazur, jak to kiedyś śpiewali ułani: „Jeszcze jeden mazur dzisiaj...”

Tutaj chyba dotykamy sedna sprawy, czyli ułanów?

Nie tylko ułanów, ale i całej historii Polski i jej oręża. Sklep, najogólniej ujmując, jest sklepem z odzieżą i gadżetami patriotycznymi, dodatkowo mamy w ofercie upominki prosto znad Wisły, które każdemu powinny się kojarzyć właśnie z Polską.

Skąd się wziął taki właśnie pomysł na biznes?

Zacznijmy od tego, że zawsze interesowała mnie historia Polski, jestem niejako historykiem – amatorem, bo moje wykształcenie jest co prawda humanistyczne, ale nie stricte historyczne. Od najmłodszych lat starałem się zbierać różne przedmioty mające związek z dziejami Polski, głównie z XIX i XX wieku. Na tych zainteresowaniach zaważyły też wspomnienia zasłyszane od członków najbliższej rodziny. Dziadek wspominał zawsze wiele wydarzeń, bo urodził się w 1900 roku, zatem pamiętał czasy od I wojny światowej, poprzez zwycięstwo nad bolszewikami w 1920 roku, aż do napaści tych ostatnich we wrześniu 1939 i okupację hitlerowską. Starszy brat ojca był partyzantem jako młody chłopak, ale raczej niechętnie to wspominał, może ze strachu przed komunistyczną władzą, a może zbyt bolesne były te wspomnienia dla chłopaka, który mając 16 lat poszedł z bronią do lasu. Te czasy wolał wspominać mój ojciec, ale jak się wojna skończyła, miał niecałe 13 lat, więcej wiarygodnych wspomnień miał z okresu walki Żołnierzy Wyklętych i stalinowskiego terroru. Z drugiej strony mama była zbyt małym dzieckiem, oprócz bombardowań i głodu niewiele pamiętała, a może nie chciała wspominać. Jej ojciec wyszedł w dniu wybuchu Powstania Warszawskiego i praktycznie ślad po nim zaginął, był oficerem jeszcze z Legionów Piłsudskiego. Mama moja nuciła czasem dwie piosenki legionowe, których ją ojciec nauczył. Chyba właśnie stąd wzięło się moje zamiłowanie do historii ojczystej, szczególnie właśnie tej z okresu dwóch wojen światowych i ponad 120-letniej niewoli Polski.

To właśnie to zamiłowanie legło u podstaw sklepu internetowego „Mazurek”?

Nie tylko i nie zaważyły na tym tylko wspomnienia rodzinne i zamiłowane do historii.

A jednak te losy rodziny przedstawiają się ciekawie.

Do reszty przyczynili się komuniści, którzy okrutnie zakłamywali historię naszego kraju. Ja rozpocząłem swoją szkolną edukację jeszcze za Gomułki, historia jako przedmiot szkolny dopadła mnie już za Gierka. Tutaj zaczynają się wiązać te dwa elementy, inne były rodzinne wspomnienia i komentarze mojego ojca, a inna historia z podręczników i ta przekazywana przez nauczycieli szkolnych.

Komu nastoletni Andrzej dawał wiarę?

Oczywiście, że opowiadaniom rodzinnym. Wychowałem się w domu, gdzie komunę uważało się za zło, a słowa starszych to była rzecz święta, chociaż wiedziałem od bardzo młodego dzieciństwa, że o tym, o czym się mówi w domu, nie wolno rozpowiadać w szkole. Wiadomości polityczne i historyczne zasłyszane w szkole uważałem za kłamstwa. Nie da się zakłamać przeszłości, ani jej wybielić, tak jak to robili sowieci. Owszem, Armia Czerwona przyczyniła się do rozgromienia faszyzmu, ale ta sama armia mordowała polskich oficerów w Katyniu i Miednoje i to ta armia pomagała w zagłodzeniu milionów ludzi na Ukrainie w czasie wielkiego głodu. To tak samo jak ze Stalinem – był ostoją w walce z hitlerowskimi najeźdźcami, ale jednocześnie z jego rozkazu wymordowano tysiące polskich patriotów, to się stało i tego już się nie zmieni. Żadna propaganda tego nie odmieni.

Dzisiaj na szczęście już to zakłamywanie historii chyba minęło.

Moim zdaniem dużo problemów ostatniego stulecia zostało wyjaśnionych dzięki polityce obecnej ekipy rządzącej w Polsce i takim instytucjom jak chociażby IPN i inne, ale może nie mówmy o polityce, bo to odrębny temat i jak zawsze dla nas, Polaków, bardzo kontrowersyjny. Cieszę się, że obecne pokolenie np. o wojnie z bolszewikami w 1920 roku może normalnie poczytać, bo moje pokolenie mówiło o tym szeptem, słuchało po cichu radia „Wolna Europa” lub czytało „bibułę” (wydawnictwa podziemne – przyp. red.).

Czy na bazie tych doświadczeń powstała idea Pana sklepu?

Tak, ten sklep to swoisty hołd dla pokolenia, któremu nie wolno było wyrażać i wspominać chwalebnej przeszłości ojczyzny. Powstał on trochę przez przypadek. Blisko dwa lata temu byłem w Polsce, tam w Warszawie odwiedziłem sklep firmy RED IS BAD, którego wyroby już widziałem w internecie. Zakupiłem z wielką radością i dumą trzy koszulki ich produkcji. Gdy przyszły typowe nowojorskie upały, przekonałem się o wysokiej jakości tych wyrobów, do tego wzbudzały prawdziwą sensację, gdy wkładałem je na polonijne imprezy. Tak narodził się pomysł otwarcia sklepu internetowego dla Polonii. Ostatnimi laty widać zainteresowanie, głównie młodzieży, dziejami Polski i jej kulturą. Obecnie bardzo dużo osób przychodzi na różne rocznice i wydarzenia patriotyczne. Taki trend jest zarówno w Polsce, jak i tutaj – na emigracji. Coraz bardziej szczycimy się naszymi narodowymi dziejami i tradycją. Mam nadzieję, że obecne pokolenie wchodzące w dorosłe życie jest coraz bardziej dumne ze swoich korzeni, bo historia staje się bardziej wyrazista i prosta. Czterdzieści lat temu były rzeczy, o których można było mówić i takie, które trzeba było przemilczeć lub – nazwijmy to delikatnie – zmodyfikować, mówiąc o nich publicznie.

Czyli wniosek stąd, że podwaliny „Mazurka” to prawda historyczna i dobra jakość.

Zdecydowanie tak. Tutaj, w USA, jest dużo polskich patriotów, mój sklep oferuje tylko towary wyprodukowane w Polsce i właśnie tutaj znajduje się ta jeszcze jedna kropelka wzmacniająca Polskę, bo wszyscy, którzy kupują produkty krajowe, wspomagają ludzi tam pracujących. Podkreślam – jest to bardzo nikły ułamek w skali gospodarki polskiej, ale zawsze coś. No i dochodzi sprawa jakości, towar polski zachowuje wysokie standard w przeciwieństwie do tak często spotykanych na amerykańskim rynku wyrobów pochodzenia np. z Chin, Indii czy krajów południowoamerykańskich.

Co konkretnie może swoim klientom zaoferować „Mazurek”?

Historię Polski „na pokaz”, w takim dobrym znaczeniu. Jest to pewien skrót myślowy, ale podczas sezonu letniego lansowałem takie hasło: „HISTORIA POLSKI NA TWOJEJ KOSZULCE”. Sklep oferuje koszulki typu T-shirt z ilustracjami od Mieszka I po przez bitwę pod Grunwaldem, potop szwedzki, odsiecz wiedeńską, rozbiory Polski, obie krwawe wojny XX wieku, aż po starania o faktyczną wolność po zakończeniu II wojny światowej. Dodatkowo mamy utrzymane w typowo polskiej symbolice ciepłe bluzy, drobne gadżety upominkowe i szlachetne polskie kryształy. Tych ostatnich z pewnością nie da się kupić w żadnym amerykańskim sklepie, a chciałem zwrócić uwagę, że na całym świecie zaczynają one powracać na wykwintne salony i do domowych zaciszy. Wracając jeszcze do odzieży dodam, że mamy specjalny dział odzieży dla najmłodszych. Wniosek z naszej oferty towarowej jest jeden – po co reklamować obce firmy czy nosić na koszulkach utarte frazesy, jeśli możemy pochwalić się własnymi szczytnymi korzeniami?

Jakie są plany rozwoju sklepu?

O przyszłości głównie decydują nasi szanowni klienci. Po pierwsze, według starej zasady, popyt decyduje o podaży. Dodatkowo otwarci jesteśmy na uwagi naszych klientów, dla przykładu ostatnio w asortymencie sklepu pojawiła się koszulka upamiętniająca Inkę – niespełna 18-letnią sierotę, którą bestialsko zamordowali ubecy. O takie koszulki mieliśmy kilka zapytań od klientów. Z pewnością rozszerzymy dział galanterii skórzanej i asortyment dla naszych milusińskich.

Dziękuje za rozmowę i życzę, aby „Mazurek” stał się znaną firmą wśród Polonii.

Po to jest cały mój wkład, zarówno finansowy, jak i emocjonalny. Dziękuję!

Rozmawiał J. Wieniawa

wróć

Fotorelacje

Pielgrzymki do Amerykańskiej Częstochowy

Tradycyjnie już od ponad 30 lat druga niedziela sierpnia jest dniem przybycia pieszych pielgrzymek do Amerykańskiej Częstochowy. Pątnicy mieszkający na co dzień w różnych stanach USA wędrują do Duchowej Stolicy Polonii z okazji uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, jednocząc się szczególnie w tym czasie z naszymi rodakami pielgrzymującymi na Jasną Górę w Polsce. Fot. czestochowa.us

zobacz inne galerie

Galerie Video

Jasełka w Webster

Liturgiczny okres Bożego Narodzenia wieńczy Niedziela Chrztu Pańskiego. Uroczystość ta w bieżącym roku przypadła w niedzielę 10 stycznia. Uczniowie i nauczyciele Polskiej Szkoły Sobotniej przy parafii św. Józefa w Webster wybrali ten właśnie dzień na zaprezentowanie tradycyjnych polskich jasełek.

zobacz inne filmy

Kalendarium

Realizacja: IdeoPowered by: CMS Edito

Wszelkie prawa zastrzeżone dla BiałyOrzeł24.com