Anna Mucha: Jestem rzemieślnikiem

06-22-2014

Anna Mucha Fot. Archiwum Anny...
Anna Mucha Fot. Archiwum Anny...
Anna Mucha Fot. Archiwum Anny...

Urodziła się 26 kwietnia 1980 roku w Warszawie. Studiowała w Instytucie Stosowanych Nauk Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego. Przez rok uczęszczała na zajęcia z aktorstwa w szkole Lee Strasberga w Nowym Jorku. Na ekranie zadebiutowała w wieku 10 lat. Zagrała m.in. w takich filmach i serialach jak: „Korczak”, „Lista Schindlera”, „Przeklęta Ameryka”, „Panna Nikt”, „Matki, żony i kochanki”, „Młode wilki ½”, „Chłopaki nie płaczą”, „Prosto w serce”, „Usta, usta”, „Och Karol 2”. Od dziesięciu lat wciela się w rolę Madzi Marszałek w „M jak miłość”. Wzięła też udział w programach „Jak oni śpiewają” i w X edycji „Tańca z gwiazdami”, którą wygrała w parze z Rafałem Maserakiem. Zasiadała też w jury „You Can Dance – Po prostu tańcz”. Prywatnie związana z Marcelem Sorą, z którym ma 2,5-letnią córkę Stefanię i półrocznego syna Teodora.


Przygodę z aktorstwem zaczynała Pani jako dziesięciolatka i to od bardzo poważnych projektów typu „Korczak” czy „Lista Schindlera”. Czy udział w tak trudnych przedsięwzięciach można było traktować jak zabawę, która zaważyła później na wyborze drogi zawodowej?

Pamiętam, że zdjęcia były podczas wakacji. Wróciłam do szkoły i skarżyłam się, że ich nie miałam. Wtedy nauczyciel fizyki powiedział mi, że co by się podczas wakacji nie robiło, to jeśli nie chodziło się do szkoły, to były to wakacje (śmiech). Na pewno wczesny udział w filmach zdecydował o tym, że musiałam szybciej dorosnąć, nauczyć się odpowiedzialności. Ale czerpałam z tego także dużą przyjemność. A kiedy przyszedł czas wyboru studiów, uciekłam od tego zawodu. Jak się okazuje zupełnie nieskutecznie (śmiech).

Więc właśnie…

Wtedy wydawało mi się, że będę się zajmować czymś innym niż granie. Dlatego wybrałam socjologię na Uniwersytecie Warszawskim. Po kilku latach zupełnie przypadkiem znów znalazłam się na planie i wtedy zrozumiałam, że chyba nie ma większego sensu się przed tym bronić. Dlatego podjęłam decyzję o wyjeździe na rok do Stanów do szkoły aktorskiej Lee Strasberga.

U nas nie ma dobrych szkół teatralnych?

Po pierwsze w polskiej mnie nie chcieli (śmiech). Po drugie nie miałam aż tak silnej motywacji, żeby znaleźć się w niej za wszelką cenę. Najlepszą szkołą dla mnie był udział w produkcjach, gdzie na planie mogłam uczyć się od najlepszych i obserwować swoich znakomitych, starszych kolegów. A do Stanów pojechałam po to, żeby zainwestować w siebie i móc rozwinąć się w innym kierunku. Bynajmniej nie po to, żeby robić karierę w Hollywood. Wolę być głową myszy niż pchłą na lwie (uśmiech). Po roku wróciłam i oto jestem!

I naprawdę nie liczyła Pani na to, że przypadkiem spotka na ulicy Spielberga i powie mu „Cześć Steven, pamiętasz mnie”?

Jakoś nie udało mi się wpaść na niego w Nowym Jorku. Może gdybym się bardziej postarała (uśmiech).

A jak wspomina Pani tę współpracę?

Była to fantastyczna przygoda, podczas której wiele się nauczyłam. Mimo, że grając w „Liście” miałam zaledwie 13 lat, starałam się dawać z siebie wszystko. Dzięki temu byłam traktowana na równi z dorosłymi członkami ekipy. Od jakiegoś czasu dziennikarze przypominają mi o tym, że od tamtej pory minęło już dwadzieścia lat. Jeszcze trochę, a będę jedyną żyjącą aktorką z tego filmu (śmiech).

W tym roku mija jeszcze jeden mały jubileusz. Z przerwami, ale od dziesięciu lat, pojawia się Pani w polskich domach jako Magda Marszałek w „M jak miłość”.

Tak, pojawiam się i znikam. Niczym meteor (uśmiech).

Czy w związku z narodzinami synka Pani bohaterka znów zrobi sobie przerwę w zdjęciach?

Nie tym razem. Niestety nie mogę zdradzić szczegółów, ale zanim wróciłam na plan serialu, odbyłam bardzo poważną rozmowę z producentem i główną scenarzystką. Powiem tylko tyle, że wzruszyłam się i popłakałam!

Ze szczęścia?

Niech to na razie pozostanie tajemnicą. Ale mam nadzieję, że widzowie będą przeżywać perypetie razem z moją bohaterką. A będzie się działo!

Gra Pani w filmach, serialach, kiedyś prowadziła audycje radiowe, pisała felietony prasowe…

Sporo tego było. Jakiś czas temu zdarzył mi się nawet epizod związany z polityką, ale do tego nie chcę wracać.

Dlaczego? Z takim nazwiskiem miałaby Pani spore szanse zostać nawet ministrą sportu!

No tak i w papierach też wszystko by się zgadzało (śmiech).

Co Panią najbardziej inspiruje?

Płodozmian (śmiech). Jestem z natury społecznicą. Podejmowałam się różnych wyzwań, bo wydawało mi się, że mogę zmieniać świat. Dzisiaj kierują mną inne priorytety i ten świat ogranicza się raczej do mojego podwórka. A wracając do płodozmianu… Od ponad dwudziestu lat wykonuję ten sam zawód i nie mogę powiedzieć, żebym się kiedykolwiek nudziła. Wciąż zaskakują mnie kolejne wyzwania i to jest właśnie w tym wszystkim najfajniejsze.

Jednym z takich wyzwań była zapewne rola lesbijki w filmie „Och Karol 2”.

Sama ją sobie wybrałam. Początkowo zaproponowano mi inną postać. Kiedy jednak spotkaliśmy się z reżyserem Piotrkiem Wereśniakiem, poprosiłam go, żeby rozważył moją sugestię. Bardzo się cieszę, że się zgodził. Ten film jest dla mnie szczególny. Przede wszystkim zbudować swoją postać na tle tylu fantastycznych i pięknych koleżanek, było dla mnie rzeczywiście olbrzymim wyzwaniem. Poza tym był to po dziesięciu latach mój powrót na duży ekran. W Polsce szczęściem jest być w ogóle aktorem pracującym, ale udział w fabule, to prawdziwa nobilitacja. Podobnie jak granie w teatrze czy najpopularniejszym serialu.

No i po raz pierwszy nie musiała się Pani całować z facetami!

Niektórych kolegów z planu wspominam bardzo miło, więc nie mam powodów do narzekania. Mam nadzieję, że oni też nie (uśmiech).

Teraz też pracuje Pani na planie nowego filmu kinowego.

Bardzo się z tego cieszę. To „Sąsiady” w reżyserii Grzegorza Królikiewicza. Tym bardziej jestem szczęśliwa, bo w pracy stykam się z takimi osobowościami jak: Ewa Błaszczyk, Katarzyna Herman, Jacek Poniedziałek, Ewa Dałkowska i… Mariusz Pudzianowski. Pamiętam zabawną sytuację z udziału w castingu. Kiedy reżyser zdecydował mi się powierzyć tę rolę i opadł już cały gwiezdny pył, powiedziałam, że bardzo mi miło, ale czy zdaje sobie sprawę z tego, że kiedy będziemy kręcić zdjęcia, będę w dość zaawansowanej ciąży. Na to rzucił „Baaaaardzo dobrze! To znacznie podkreśli charyzmę i charakter tej postaci”!

Wyrozumiałość twórców godna podziwu.

To prawda. Najczęściej aktorka, która zachodzi w ciążę, idzie w odstawkę. Jestem wyjątkową szczęściarą, bo ze względu na mój odmienny stan, zmieniono scenariusz spektaklu „Single i remiksy”. Także produkcja „M jak miłość” losy mojej bohaterki i plan zdjęciowy przygotowywała niejako pode mnie. Jestem im wszystkim za to bardzo wdzięczna.

Bardziej czuje się Pani Bykiem czy Świrem?

Zodiakalnie oczywiście Bykiem. A Świr Roku to rzeczywiście, prócz wyróżnień w szkolnych konkursach recytatorskich, pierwsza nagroda, jaką dostałam. Kiedyś komplementem szczególnego rodzaju obdarowała mnie mama, która powiedziała: „Anka, ty nie jesteś artystką, ty jesteś rzemieślnikiem”. I dokładnie tak siebie odbieram. Jestem aktorką zadaniową. Kiedy się czegoś podejmuję, to traktuję swoje zadanie bardzo poważnie i staram się je wykonać najlepiej jak tylko potrafię. Nie jestem typem nieprzewidywalnej artystki i być może przez to coś mnie w życiu omija. Nie wiem.

Czego można Pani życzyć?

Przede wszystkim, żebyśmy się kochali i wszyscy byli zdrowi.

Rozmawiał Marcin Kalita

wróć

Fotorelacje

37-lecie klubu Polonia Society of Korona, Inc.

W sobotni wieczór, 7 listopada, na słynnej już Polance, odbył się Bal Polonijny zorganizowany przez klub Polonia Society of Korona, Inc., podczas którego celebrowano 37-lecie istnienia tej organizacji. Fot. Facebook.com/ Polonia Society of Korona, Inc.

zobacz inne galerie

Galerie Video

Jasełka w Webster

Liturgiczny okres Bożego Narodzenia wieńczy Niedziela Chrztu Pańskiego. Uroczystość ta w bieżącym roku przypadła w niedzielę 10 stycznia. Uczniowie i nauczyciele Polskiej Szkoły Sobotniej przy parafii św. Józefa w Webster wybrali ten właśnie dzień na zaprezentowanie tradycyjnych polskich jasełek.

zobacz inne filmy

Kalendarium

Grudzień
Pon Wto Śro Czw Pią Sob Nie
  01 02 03 04 05 06
07 08 09 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Zobacz kalendarz

Realizacja: IdeoPowered by: CMS Edito

Wszelkie prawa zastrzeżone dla BiałyOrzeł24.com