Jerzy Szlechta „Widziane stąd” Jednym z rozmówców...

Recenzja książki „Widziane stąd”: Amerykańskim młotkiem po głowie

08-27-2015

W ostatnich dniach pojawiła się książka Janusza M. Szlechty pt. „Widziane stąd”. Książka ta to całkiem udany przykład dość nietypowego zamysłu tzw. zebrania wcześniej opublikowanych wywiadów prasowych i wydania ich w formie książki.

Miejscami, co prawda, niektórym wypowiedziom bohaterów prasowych, przydałyby się pewne cięcia, eliminując w ten sposób przegadanie, ale czyta się „Widziane stąd” naprawdę dobrze. Książka została wydana przez Instytut Wydawniczy „Kreator” z siedzibą w Białymstoku. Okładka zaprojektowana przez Ilonę T. Bruzdę przyciąga kolorową szatą graficzną. Składa się ze 347 stron, podzielona została na 51 wywiadów. Jest do nabycia w księgarni „Ars Catolica” w Clifton, New Jersey, oraz księgarni „Nowego Dziennika” e-bookstore.

Nie jest to pierwsza – rzecz jasna – książka, ani tym bardziej pierwsze twórcze zaistnienie tegoż autora. W ubiegłym roku mieliśmy bowiem okazję smakować brzmienia deklamowanych przez niego wierszy z tomiku „Pieśń niedokończona” oraz zanurzyć się przez moment w tamten niepowtarzalny, subtelny nastrój. Ten niespokojny (w swoich twórczych popełnieniach) „guy who wears many hats”: dziennikarz, pisarz, kabareciarz i społecznik chętnie i hojnie obdarowuje nas swoimi kolejnymi artystycznymi dokonaniami. I jak sam podkreśla we wprowadzeniu do swojej książki, „Wywiady te zostały opublikowane raz i... prawie wszyscy o nich zapomnieli. Ale sprawy, o których mówili moi rozmówcy, trwają lub wracają”. Dodajmy tylko że zagadnienia poruszane przez jego rozmówców widziane są z perspektywy Nowego Jorku i innych amerykańskich miast, stąd tytuł tej książki.

Janusz M. Szlechta lubi zadawać pytania. Ale przede wszystkim lubi słuchać. Bo w tych (nie)zwykłych historiach widać życie. Toteż nieprzypadkowo, sięga on do wywiadu prasowego, gatunku należącego do kanonu wypowiedzi dziennikarskich, a zarazem bliskiego, codziennej formie potocznej komunikacji - rozmowie. Właśnie podczas takich rozmów, często osobistych i autentycznych, nierzadko spontanicznych, udaje mu się uchwycić nie tylko zapis, pewną fotografię danego zdarzenia, sytuacji czy przeżyć swoich rozmówców, ale również pokazać pewien morał, swoistą receptę, pomocne wskazówki, które mogą być pomocne dla potencjalnych czytelników w wielu dziedzinach życia.

Trzeba wspomnieć o języku książki. Prosty, soczysty język, ale – jak trzeba – nie brak w niej fachowych terminów, zdecydowanych sądów oraz niebanalnych refleksji – to niewątpliwy atut tej książki. Narracja jest płynna. Często zmieniająca się tematyka i styl wypowiedzi poszczególnych bohaterów wywiadów, obszary i charakter refleksji sprawiają, że nawet wybredni czytelnicy nie powinni kręcić nosem.

W wywiadach tych dominują pytania informacyjne, ale są także takie, które zachęcają do rozmowy, zmuszają rozmówcę do precyzyjnych, jednoznacznych wyborów. Spotkać można również pytania retoryczne i zdania urywane. Zabiegi te zostawiają pewną przestrzeń niedomówień, niedopowiedzeń, które można interpretować w dowolny sposób. Bywa, że pytania korygują tok rozmowy i zakres poruszanych wątków. Autor książki sprawnie unika pytań, które zbyt jawnie narzucają kierunek odpowiedzi. Natomiast swoimi wtrąceniami sprawia, że rozmowy są rzeczowe i spójne. Takie, które chce się czytać.

W książce tej zdumiewać może mozaika niezwykłych osobowości. Ciekawe profesje poszczególnych bohaterów wywiadów, ich niecodzienne pasje i dokonania, nie wspominając o ich oryginalnych przemyśleniach i zachowaniach sprawiają, iż wywiady te czytamy niemal jednym tchem. Dość wspomnieć, iż do tej swoistej galerii nietuzinkowych postaci należą: pisarze, psycholodzy, sportowcy – wyczynowcy, społecznicy, poeci, twórcy i animatorzy kultury, politycy, tancerze, właściciele różnych biznesów, przedstawiciele polonijnego duszpasterstwa oraz reprezentanci różnych zawodów. Warto dodać, iż w niektórych rozmowach uczestniczyła (jako dziennikarka) córka autora Justyna U. Szlechta.

Jako pierwsza zamieszczona jest rozmowa z pisarzem i dziennikarzem krakowskim Zbigniewem Święchem. Interesująco brzmi wątek dotyczący jego roboczych kontaktów oraz przyjaźni z Bolesławem Wierzbiańskim, byłym redaktorem naczelnym „ND”. W pewnym momencie bohater tego wywiadu powiedział: „Poszliśmy do restauracji tajlandzkiej, aby tam na spokojnie przemyśleć, co robimy. Panie Bolesławie – powiedziałem wtedy – Wawel, Kraków i Polska warte są mszy, niechaj więc drukują i niech będą dumni, że jako naród nie wyskoczyliśmy sroce spod ogona”. Była to soczysta, nieco rubaszna reakcja pana Zbigniewa Święcha na fakt, że w latach 80. wiele gazet polonijnych zaczęło robić „nielegalnie” przedruki za „Nowym Dziennikiem".

Szczególną uwagę zwraca rozmowa z Arkiem Tomaszewskim, członkiem rady dyrektorów National Mobilization Against Sweatshops (Narodowej Organizacji Przeciwko Wyzyskowi w Nowym Jorku). Bohater tej rozmowy, mając osobiste, niełatwe i czasami bolesne doświadczenia z nieuczciwymi pracodawcami, w przejmujący sposób opowiada, jak jego organizacja upomina się o zwykłych ludzi, o ich prawa. W pewnym momencie Arek Tomaszewski stwierdza: „Trudno w to uwierzyć, ale na początku XXI wieku pracownicy wręcz nieprawdopodobnie są wyzyskiwani przez pracodawców. Powiedziałbym nawet, że wraca wilczy kapitalizm”.

W rozmowie z psycholog Darią Żarczyńską, zatytułowanej „Niesamowicie długie wakacje”, możemy zdobyć pewną wiedzę o trudnej, wciąż społecznie drażliwej problematyce asymilacji oraz związanym z nią zjawiskiem samobójstw. Autor książki zadaje m.in. pytanie: „Kiedy dziecko przeżywa głęboki stres, to jak powinni reagować w takich sytuacjach najbliżsi – rodzice, rodzeństwo? Dzieci mają wyjątkową zdolność maskowania objawów stresu. Gdyby było łatwo te sygnały rozpoznawać, wielu samobójstwom udałoby się zapobiec” – pada odpowiedź.

W nieco inną problematykę wprowadza nas ciekawa rozmowa z Eugeniuszem Chomczykiem, który zdobył Ch Oyu – szósty szczyt świata. Dramatycznie brzmi fragment rozmowy, w którym dowiadujemy się o okolicznościach śmierci znanego himalaisty Pavle Milosevica. Niestety, został on na zawsze w górach. „Jak himalaista odbiera tam, wysoko, śmierć kolegi, co to wówczas dla Pana oznaczało?” – indaguje autor książki. „To trudne pytanie. Tak jak każda przedwczesna śmierć – to wstrząs. Tym bardziej, że kilka godzin wcześniej rozmawiałem z Pavle i nie zdradzał on żadnych objawów choroby”.

W książce tej znaleźć można również nigdzie jeszcze niepublikowaną rozmowę ze znakomitym rysownikiem Billem Sienkiewiczem, prawnukiem noblisty Henryka Sienkiewicza. Do udanych zaliczyć można także rozmowę z Lindą Plochocki, córką powstańca warszawskiego, która jest szefową Fundacji Heleny Modrzejewskiej i opiekuje się dworkiem sławnej aktorki w Arden w Kalifornii. Natomiast rozmowa z Eugenią Śliwowską, która prawie 29 lat pracowała w budynkach World Trade Center na Manhattanie i przeżyła zamachy terrorystyczne na wieże 11 września 2001 roku, wciąż wywołuje osobiste emocje i nie zawsze krzepiące skojarzenia. Bohaterka wywiadu swoje traumatyczne przeżycia konkluduje: „Chyba Pan Bóg mnie ustrzegł, że tej roboty nie wzięłam, bo wielu tych nadzorców wind zginęło w 2001 roku”. W innym miejscu wywiadu z przejęciem stwierdza: „Zatrzymaliśmy się na chwilę i wtedy zobaczyliśmy, jak pada Tower B, a nasza wieża sie paliła”.

W zgoła inny nastrój wprowadza nas rozmowa z Ryszardem Druchem, właścicielem Druch Studio Gallery w Trenton w stanie New Jersey, swoistym „one man band” (człowiekiem orkiestrą), prawdziwym fenomenem w polonijnym kulturalnym krajobrazie. Mimo iż z prawie wszystkimi muzami jest za pan brat, twardo stąpa po ziemi. W intrygującej, momentami szczerej do bólu rozmowie stwierdza: „...sądziłem, że barierę językową szybko pokonam dzięki moim zdolnością plastycznym...”. I dalej: „Po przyjeździe dostałem od razu amerykańskim młotkiem po głowie, bo okazało się, że nie jest to takie proste”.

Podsumowując, po odłożeniu książki na półkę, najprawdopodobniej na długo pozostaną nam w pamięci treść, emocje towarzyszące lekturze oraz poszczególne wątki rozmów. Czy książka ta wnosi coś do naszego życia lub sposobu postrzegania świata, szczególnie tego za wielką wodą? Odpowiedź na tak postawione pytanie chyba znajdziemy po jej... przeczytaniu. A jeśli będziemy mieli z tym kłopot, to warto pamiętać, że bogate sylwetki bohaterów, różnorodność problematyki, refleksji oraz przemyśleń zamieszczona w poszczególnych rozmowach gwarantuje każdemu potencjalnemu czytelnikowi znalezienie czegoś dla siebie.

Książka ta przeznaczona jest dla szerokiego kręgu odbiorców – tych, co przyjechali tutaj, do Ameryki, niedawno, i tych, co są tutaj od zawsze. Gorąco zachęcam do przeczytania tej książki. Mam nadzieję, że książka ta nie sprawi zawodu czytelnikom.

Artur Rozbicki


Projekt okładki, projekt graficzny i skład komputerowy wykonała Ilona T. Bruzda. Książka została wydana przez Instytut Wydawniczy „Kreator” z siedzibą w Białymstoku. Jest do nabycia w Polsce w sieci Empik, a także w internecie: w USA – w księgarni „Ars Catholica” w Clifton, NJ oraz w księgarni EK Polish Bookstore „Nowego Dziennika” (www.ebookstore.com) oraz w księgarni Polonia przy Manhattan Ave. na Greenpoincie.

wróć

Fotorelacje

37-lecie klubu Polonia Society of Korona, Inc.

W sobotni wieczór, 7 listopada, na słynnej już Polance, odbył się Bal Polonijny zorganizowany przez klub Polonia Society of Korona, Inc., podczas którego celebrowano 37-lecie istnienia tej organizacji. Fot. Facebook.com/ Polonia Society of Korona, Inc.

zobacz inne galerie

Galerie Video

Jasełka w Webster

Liturgiczny okres Bożego Narodzenia wieńczy Niedziela Chrztu Pańskiego. Uroczystość ta w bieżącym roku przypadła w niedzielę 10 stycznia. Uczniowie i nauczyciele Polskiej Szkoły Sobotniej przy parafii św. Józefa w Webster wybrali ten właśnie dzień na zaprezentowanie tradycyjnych polskich jasełek.

zobacz inne filmy

Kalendarium

Grudzień
Pon Wto Śro Czw Pią Sob Nie
  01 02 03 04 05 06
07 08 09 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Zobacz kalendarz

Realizacja: IdeoPowered by: CMS Edito

Wszelkie prawa zastrzeżone dla BiałyOrzeł24.com